Upewnij się! Drukuj Email
Autor: Marian Biernacki   
czwartek, 26 stycznia 2017 18:10
Upewnij się. - Z takimi słowami w głowie obudziłem się dwa dni temu i wciąż nie przestaję o nich myśleć. Tak. Trzeba sprawdzić, czy wciąż jestem na właściwym miejscu. Trzeba się upewnić, że obrana droga doprowadzi do upragnionego celu. Kilka lat temu tysiące ludzi licząc na dobre zyski zdeponowało całe swoje oszczędności w "Amber Gold". Dziś wiemy, że się okropnie zawiedli. Na fali obietnic łatwego zarobku nie upewnili się należycie i „popłynęli” nie tak, jak to sobie planowali.
Tysiące ludzi w ewangelicznych wspólnotach żywi przekonanie, że są na drodze do nieba. Nawrócili się. Oddali kiedyś swe serca Jezusowi i zostali ochrzczeni. Z przynależności do radosnej grupy chrześcijan i zaangażowania w dobro czerpią poczucie, że wszystko jest w porządku. W atmosferze euforii idą dalej bez zastanawiania się już nad różnymi szczegółami. Byłaby to ich zdaniem nawet niepotrzebna strata czasu.

Tymczasem Słowo Boże wzywa: Poddawajcie samych siebie próbie, czy trwacie w wierze, doświadczajcie siebie [2Ko 13,5]. Najwidoczniej może się więc tak zdarzyć, że urobione w nas poczucie pewności zbawienia przestanie odpowiadać rzeczywistości. Wówczas, niejako siłą rozpędu, podążamy dalej, ale nie jest to już droga wiary. Jak wielu z nas rozmija się z prawdą? Ilu ludzi ze środowisk ewangelicznych na końcu czeka potworne rozczarowanie? Niejedna droga zda się człowiekowi prosta, lecz w końcu prowadzi do śmierci [Prz 16,25].
Więcej… [Upewnij się!]
 
Kamienne serce masz? Drukuj Email
czwartek, 26 stycznia 2017 00:00

 
Nie zwlekaj synu marnotrawny Drukuj Email
środa, 25 stycznia 2017 00:00

Przypominamy umieszczoną w dziale "Pieśni zza wschodniej granicy" pieśń zachęcającą synów marnotrawnych do powrotu do domu Ojca....

1. Nie zwlekaj, marnotrawny synu, przyjdź do rodzinnego domu
Tam oczekuje cię w miłości serce Ojca
Tam tęskni twój Ojciec, często roni łzy
Patrzy w dal z nadzieją - czy prędko przyjdzie syn?

2. Spotkała cię bieda, twoje szczęście odeszło
I twoi przyjaciele zapomnieli, i w sercu ciemno-ciemno
W domu Ojca jest szczęście, w domu Ojca jest pokój
W domu Ojca pocieszenie, to twój rodzinny dom

3. Jeśli ci i wstyd, twoje sumienie twierdzi,
Że postąpiłeś źle - czy można to wszystko przebaczyć?
Choć upadek głęboki, choć wielka wina
Twój Ojciec kocha cię - to przecież twój dział.

Tłumaczyła: Sylwia

 
Teologia zmiany Drukuj Email
Autor: Henryk Hukisz   
wtorek, 24 stycznia 2017 11:46

Pół wieku temu należało sporo pojeździć, aby usłyszeć co zwiastują kaznodzieje w zborach. Dziś, bez wychodzenia z domu, wystarczy łącze internetowe, aby móc posłuchać wielu kaznodziejów, którzy umieszczają swoje kazania w sieci. Współcześnie zmiany następują tak szybko, że nie nadążamy się orientować, co jest najbardziej aktualne w świecie.

Kilka ostatnich kampanii wyborczych na urząd Prezydenta Stanów Zjednoczonych obserwowałem z bliska, gdyż mieszkałem po tamtej stronie oceanu. Zauważyłem wspólną cechę, niezależnie od opcji politycznej kandydata – zapowiedź zmiany. Sztaby wyborcze opracowywały przeróżne warianty zmian, jakie czekają obywateli tego wielkiego kraju, po wyborze właśnie tego, a nie innego kandydata. Można było odnieść wrażenie, że nie ważne było to, czego dotyczyć miały zmiany, najważniejsze, że każdy zapowiadał „Change”. To słowo miało wywołać ogrom oczekiwań, ponieważ ludzie byli niezadowoleni ze stanu obecnego.

Dziś wielu kaznodziejów w naszym kraju zwiastuje zmiany. Już same tytuły kazań, w których pojawia się słowo „zmiana” mają wywołać zainteresowanie u słuchaczy. Zastanawiam się nad tym, czego mają te zmiany dotyczyć? Czy chodzi o to, że same zmiany mają wprowadzić nas w lepszy duchowy stan, gdy nie jesteśmy zadowoleni z tego, co już osiągnęliśmy?  A może za mało znamy Boga, naszego Ojca i szukamy urozmaicenia życia przez zmianę, nie ważne nawet jaką. Zmiana dla samej zmiany, tak odbieram pojawiający się trend współczesnego zwiastowania.

Więcej… [Teologia zmiany]
 
Jaką wodę pijesz? Drukuj Email
Autor: Sergiusz Borecki   
poniedziałek, 23 stycznia 2017 09:00

Człowiek pije to, czego pragnie. Czy jesteś przy źródle, przy Jezusie? Czy jesteśmy odrodzeni z Ducha Świętego, napełnieni Nim? Czy płyną z nas strumienie wody żywej? Do Kościoła, do ludzi? Jeśli nie, to znaczy, że nie z tego źródła pijemy! Jeśli nie ma w tobie ożywczej wody źródlanej, wody Ducha Bożego, to jaka woda tam jest? Rzeczna? Jeśli tak, to skąd się tam wzięła? Sama napłynęła?

Więcej… [Jaką wodę pijesz?]
 
Chce przy Tobie zostać Panie Drukuj Email
Autor: Administrator   
poniedziałek, 23 stycznia 2017 00:00

 
Głód Drukuj Email
Autor: Daniel Miszke   
niedziela, 22 stycznia 2017 16:21

Serdecznie zapraszamy do wysłuchania  kazania  pt."Głód" wygłoszonego  przez br. Daniela Miszkę.

Można je odsłuchać również bezpośrednio ze strony naszego radia.

Słuchaj 

 
Głód i pragnienie Drukuj Email
Autor: Zdzisław Repsz   
niedziela, 22 stycznia 2017 00:00

„Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych” (Mt 4,4).

Każdemu omal człowiekowi znane jest zjawisko głodu lub pragnienia. Zwłaszcza nam, Polakom, po przeżyciach wojny i okrutnej okupacji, te pojęcia nie są obce.

Oba te zjawiska, nie wchodząc głębiej w ich istotę, dadzą się sprowadzić do jednego: stanowią one objaw braku w organizmie pewnych substancji, potrzebnych do dalszego sprawnego funkcjonowania. Organizm więc, inaczej powiedziawszy, odczuwa brak pokarmu lub płynu i domaga się zaspokojenia tych braków, objawiając to uczuciem głodu lub pragnienia. Zadośćuczynienie tym żądaniom daje wraz z uczuciem sytości, siłę do pracy i możność dalszego rozwoju.

Organizm pozbawiony pożywienia i płynu zamiera. Karmiony niedostatecznie zaczyna słabnąć, i w wypadku przedłużania tego stanu rzeczy, wyrodnieje. Towarzyszy temu przykre uczucie niedosytu. Organizm karmiony niepełnowartościowym pożywieniem, namiastkami, może nawet nie odczuwać głodu, ale zaczyna po pewnym czasie chorować. Można zaspokoić uczucie pragnienia, pijąc nawet płyn zakażony bakteriami chorobotwórczymi. Zaspakajając w ten sposób pragnienie, zakaża się organizm, który przypłaca to chorobą.

Można więc zaspokoić i niejako uśpić uczucie głodu i pragnienia, ale nie zaspokoi się w ten sposób istotnej potrzeby organizmu, który jeśli nie inaczej, to chorobą da znać o istnieniu swych potrzeb.

Więcej… [Głód i pragnienie]
 
Zadbaj o własne podwórko! Drukuj Email
Autor: Marian Biernacki   
sobota, 21 stycznia 2017 23:34

Dzisiejsze przemówienie inauguracyjne nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej z oczywistych powodów wywołało wielkie zainteresowanie na świecie. Przez media przewala się fala sprzecznych opinii i komentarzy, jakim faktycznie Donald Trump będzie prezydentem. Nie mając najmniejszego zamiaru włączać się w tę polemikę, pragnę jedynie zwrócić uwagę na słowa - "America First. America First", które jakoś szczególnie przykuły dziś moją uwagę.

Ogólnie rzecz ujmując, 45. Prezydentowi USA chodziło o to, że Amerykanie powinni bardziej zająć się własnym krajem. Za dużo pieniędzy, czasu i krwi poświęcają pilnowaniu porządku w różnych regionach świata, a za mało u siebie. Od lat walczą o dobro innych narodów, a za mało energii wkładają w troskę o pomyślność rodaków na własnej ziemi. Donald Trump zapowiada wielką zmianę. Ameryka ma w aktywności Amerykanów znaleźć się teraz na pierwszym miejscu.

Pomyślałem, że powyższe słowa dobrze ilustrują naukę apostolską, wzywającą wierzących do zadbania o należyte wypełnianie obowiązków na własnym podwórku.

Więcej… [Zadbaj o własne podwórko!]
 
Pilnuj napominania! Drukuj Email
Autor: Marian Biernacki   
piątek, 20 stycznia 2017 12:03

Po rozważeniu w pierwszych dniach Nowego Roku zachęty do czytania, pora na chwilę uwagi dla drugiego wezwania apostolskiego z naszego tekstu: Dopóki nie przyjdę, pilnuj czytania, napominania, nauki [1Tm 4,13]. Młody przywódca chrześcijański, Tymoteusz, z pewnością miłował chrześcijan i starał się im podobać. Chciał, żeby zbór w Efezie był jak najliczniejszy. Z drugiej strony wiadomo, że ludzie bardzo źle reagują na napomnienia. Mogą nawet z tego powodu opuścić zbór, dlatego przywódcy dwoją się i troją, aby nikogo nie urazić. W dobrej wierze rezygnują z napominania. Również Tymoteusz prawdopodobnie zaczynał przemilczać różne kontrowersyjne zachowania wierzących. I co przeczytał w liście od swego ojca w wierze? Pilnuj napominania!  Głoś Słowo, bądź w pogotowiu w każdy czas, dogodny czy niedogodny, karć, grom, napominaj z wszelką cierpliwością i pouczaniem [2Tm 4,2].

Właśnie o tym jest dzisiejsze rozważanie. Napominanie,  gr. paraklesis, oznacza wezwanie, apel do kogoś, zwrócenie się do kogoś, zachętę, pocieszenie. Obowiązek napominania to poważne wyzwanie dla ludzi wierzących. Z uwagi na powszechny indywidualizm i egocentryzm, modę na niezależność i wolność, wybujały szacunek dla bliźniego, własne uchybienia i grzechy oraz obawę przed posądzeniem o wtrącanie się w nieswoje sprawy - coraz częściej przemilczamy nawet łatwo n zauważane grzechy. Nie uśmiecha się nam płacenie ceny osamotnienia, a nawet prześladowania i nienawiści ze strony napominanych. Świat nie może was nienawidzić, lecz mnie nienawidzi, ponieważ Ja świadczę o nim, że czyny jego są złe [J 7,7] - tłumaczył Jezus swoim naturalnym braciom przyczyny wrogości, jaka spotykała Go ze strony Żydów. Kto chce nade wszystko być lubiany, ten powinien zaniechać napominania.

Więcej… [Pilnuj napominania!]
 
Przywiązanie Drukuj Email
czwartek, 19 stycznia 2017 00:00

"Jednym z największych niebezpieczeństw jakie nam zagrażają, jest przywiązanie się do tego świata, który w końcu i tak przeminie."

 
Strumienie na pustyni - 16 styczeń Drukuj Email
Autor: L.B.Cowman   
poniedziałek, 16 stycznia 2017 00:00

Stanie się, że ktobykolwiek wzywał Imienia Pańskiego, wybawiony będzie. (Joel 2, 32)

Dlaczego nie wzywam Jego Imienia? Dlaczego biegam do tego i owego sąsiada, gdy Bóg jest blisko i chce mój najsłabszy nawet głos usłyszeć? Czemu tworzę projekty, a obmyślam plany? Czemuż nie składam siebie i ciężaru mego zaraz na Pana? Droga prosta jest najlepsza - dlaczego więc zaraz nie biegnę do żywego Boga? Próżno szukać będę wyzwolenia gdzie indziej; wszak je znajdę je u Boga, boć tutaj mam Jego królewskie „stanie się”, a ono daje mi pewność.

Nie potrzebuję pytać, czy mam Go wzywać, gdyż słowo „ktobykolwiek” jest bardzo szerokie i wiele obejmujące. „Ktobykolwiek” oznacza mnie, gdyż oznacza wszystkich i każdego, który wzywa Boga. Pójdę więc za Słowem Bożym i zaraz wezwę pełnego chwały Pana, Który udzielił tak szerokiej obietnicy.

Potrzeba moja jest pilna, a nie wiem, jak ją zaspokoję, ale to nie moja rzecz. Ten, Który obietnicę dał, znajdzie środki i drogi, aby jej dotrzymać. Moja rzecz jest słuchać Jego przykazań; nie moja rzecz kierować Jego radami. Jam jest Jego sługą, nie kierownikiem Jego spraw. Wezwę Go, a On mnie wybawi.

 
LOT – Głupi mądry film Drukuj Email
Autor: Głos Ewangelii   
niedziela, 15 stycznia 2017 15:42

Moje życie to impreza, moje życie to zabawa, jest cudownie, bawię się świetnie, moje życie to lot !!!

Słowa Bronka nie są nikomu obce… a co z twoim lotem, czy zadbałeś już o bezpieczne lądowanie?


Film jest własnością Fundacji Głos Ewangelii.  Autor: Henryk Dedo i Waldemar Kasperczak

 
Czy jestem gotowy na spotkanie z Bogiem ? Drukuj Email
Autor: Marian Kuchta   
piątek, 13 stycznia 2017 18:49

Zapraszamy do wysłuchania  refleksyjnego kazania pt."Czy jestem gotowy na spotkanie  z Bogiem" wygłoszonego przez  br. Mariana Kuchtę .

Można je odsłuchać również bezpośrednio ze strony naszego radia.

Słuchaj 

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 5 z 80