Pieśni anglojęzyczne – piosenki o wyraźnie zróżnicowanej stylistyce i dynamice. Obok spokojnych standardów muzyki chrześcijańskiej znaleźć tu można dynamiczne piosenki młodego pokolenia wykonawców.
Kazania – Różnorodny wykład Słowa Bożego zwiastowanego przez znanych kaznodziejów i ewangelistów. Kanał adresowany do tych, którzy chcą się zatrzymać i pomyśleć, po co żyją.
To już ostatnia część naszego wspólnego rozważania na temat darów Ducha Świętego. Pozostały nam dwa dary do omówienia: dar rozlicznych języków i dar tłumaczenia – dary, które budują Boże dziecko w autorytecie Ojca. Znane są słowa Listu do Koryntian: Kto językami mówi, siebie tylko buduje (I Kor. 14, 4a). Poprzednio omówione na łamach „Drogi, Prawdy, Życia” dary bardzo wyraźnie wskazywały na budowę całego Kościoła, poprzez pełnione służby pilnujące czystości życia i nauczania w Bożym narodzie. Te dwa dary przygotowują do osobistego trwania w społeczności z Bogiem i uzdolniają do przyjęcia talentu od Boga i wykonania pracy w Kościele.
Bóg wkłada w nasze serca swoje marzenia. Czasami są one całkiem zwyczajne, a czasem z naszej perspektywy bardzo nieprawdopodobne. Kiedy miałam 13 lat marzyłam, żeby zostać managerem zespołu muzycznego. Z biegiem lat to pragnienie przycichło, ale kiedy w 2010 zostałam managerem chóru gospel, Pan Bóg przypomniał mi, że trochę wcześniej przecież włożył to w moje serce. Kiedy była w liceum marzyłam, żeby pracować w radiu, co prawda chciałam być speakerem, ale przecież Pan Bóg spełnił moje marzenie, tylko Jego wizja była troszkę inna niż moja. Bóg włożył w moje serce również kilka innych marzeń i chociaż dzisiaj wydają się one zupełnie nieprawdopodobne, to wierzę, że Bóg spełni je w Swoim czasie i na Swoich, najlepszych warunkach. Myślę, że kiedy Bóg włożył marzenia w serce Józefa, to zupełnie inaczej wyobrażał on sobie swoje życie. A jednak Pan Bóg cudownie mu pobłogosławił i spełnił marzenia w zupełnie niespodziewany sposób.
Kiedy Józef był małym chłopcem kierował się swoimi snami
Bóg przemówił do niego, powiedział mu, że go wybrał
I kiedy pozostali go nie rozumieli, Józef wciąż wierzył
Ufał Bogu, ufał i
Nie porzucał marzeń, chociaż świat mu nie wierzył
Bóg obiecał nigdy go nie zostawić
Nie porzucał marzeń, podążał za nadzieją, dokądkolwiek go prowadziła
W marzeniach kryła się obietnica poranku
Uprzejmie informujemy, że na naszym serwerze ftp w folderze Mirosław Kulec - kazania 2013 udostępnione zostało do pobrania nowe kazanie pt.”Na spotkanie Pana” wygłoszonego przez br. Mirosława Kulca.
Można je odsłuchać również bezpośrednio ze strony naszego radia.
„Dusza nasza oczekuje Pana, On pomocą naszą i tarczą naszą.” Psalm 33:20
„...Wtedy poznasz, że Ja jestem Pan i że nie zawiodą się ci, którzy na mnie oczekują.” Izajasz 49:23
„Ci, którzy oczekują Pana odziedziczą ziemię.” Psalm37:9
Praca duchowa jest bardzo wymagająca i ludzie jej nie lubią. Modlitwa, taka prawdziwa wymaga poświęcenia szczególnej uwagi i czasu, co nie jest miłe dla ciała i krwi. Niewielu ludzi ma taką mocną strukturę, żeby podejmować taki kosztowny wysiłek, kiedy powierzchowne działanie sprzedaje się tak samo na rynku. Możemy się przyzwyczaić do naszych żebraczych modlitw do tego stopnia, że będą dla nas wyglądały dobrze, albo przynajmniej będą utrzymywały pewną formę i uspakajały nasze sumienie - ale jest to najbardziej śmiercionośny narkotyk! Możemy uszczuplać nasze modlitwy i nie zdawać sobie sprawy z niebezpieczeństwa dotąd, aż zapadną się fundamenty. Pośpieszne modlitwy wytwarzają słabą wiarę, przekonania i wątpliwą nabożność. Być mało z Bogiem oznacza być mało dla Boga. Skracanie modlitw powoduje to, że cały charakter religijny staje się krótki, szczupły, skąpy i niechlujny. Potrzeba dobrego czasu, aby do ducha mogła przepływać pełnia Boga. Krótkie modlitwy skracają pełnię Bożego przepływu. Aby otrzymać pełnię Bożego objawienia, potrzebny jest czas sam na sam z Bogiem. Mało czasu i pośpiech zamazują obraz.
Cały świat obiegła dziś sensacyjna decyzja Angeliny Jolie o poddaniu się podwójnej, prewencyjnej mastektomii w związku z dużym prawdopodobieństwem wystąpienia u niej choroby nowotworowej (87%). Jolie ma mutację w genie BRCA1, co oznacza, że jest w grupie podwyższonego ryzyka zachorowania na raka piersi. Matka 38 letniej aktorki zmarła z tego powodu w wieku 56 lat.
Jakkolwiek decyzja amerykańskiej gwiazdy wywołała bardzo różne reakcje i sprzeczność komentarzy, to jednak niezaprzeczalnym pozostaje jej osobiste prawo do ochrony własnego zdrowia i życia. Niektórzy wręcz oniemieli z podziwu dla jej determinacji i odwagi pod tym względem.
Postawa Angeliny Jolie przypomniała mi wezwanie Jezusa do wielkiej determinacji w trosce o zachowanie daru życia wiecznego.
Z przyjemnością informujemy, o publikacji na naszym serwerze ftp ( w folderze Szkoła Chrystusa - Zakościele ) dwóch nowych plików z wykładami br. Berta Clendennena pt. "Analiza kuszenia" oraz "Właściwe priorytety" wygłoszonym w 2006r. w Zakościelu podczas jednej z pierwszych edycji „Szkoły Chrystusa” w Polsce.
Są one kontynuacją cyklu pt. "Przebudzenie ".
Można je wysłuchać również bezpośrednio ze strony naszego radia.
Słuchaj "Analiza.."
Słuchaj "Właściwe..."
(Jesteś zainteresowany wykładami „Szkoły Chrystusa”, lub masz pytania związane z działalnością SOC Polska, zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej www.szkola-chrystusa.pl, lub kontakt telefoniczny pod numerem 609 329 293)
Urodziłem się 29 lat temu w średnio zamożnej, katolickiej rodzinie. Moim miastem rodzinnym jest Nowa Ruda-Słupiec. Moje dzieciństwo nie było wesołe, chociaż mam liczną rodzinę: trzech braci i cztery siostry. Jednak to, co spotkało nas w dzieciństwie, źle odbiło się na nas wszystkich. To, o czym chciałbym zaświadczyć, opiszę możliwie skrupulatnie, omijając fakty, które dotyczą mojego rodzeństwa, skupiając się wyłącznie na tym, co dotyczy mnie bezpośrednio.
Wspominam moje dzieciństwo z czasów, gdy z całej ósemki rodzeństwa zostało nas w domu pięcioro: młodsi Daniel, Krzysiek, Monika, starsza Asia i ja. Robert, Aneta i Beata byli już poza domem. Mój tato pracował w kopalni pod ziemią, a mama była najcudowniejszą kobietą na ziemi. Zajmowała się nami i domem. Niestety, mój tato chyba uważał inaczej, bo odkąd pamiętam, bił ją często, a jeszcze częściej ubliżał.
Trudno oczekiwać, aby księgi starożytnego Izraela ujawniły całą prawdę o Bogu i człowieku. Musiał przyjść sam Zbawiciel, aby rozświetlić odwieczną niezniszczalność śmiertelnego człowieka. I to jest dobra nowina dla każdego człowieka.
Przeglądając scenę religijną obecnie, jesteśmy kuszeni, aby skoncentrować się na tej czy innej słabości i powiedzieć: "Właśnie to jest nie w porządku w kościele. Gdyby to zostało naprawione, moglibyśmy na nowo oglądać chwałę pierwszego Kościoła i mieć wśród nas znowu czasy Pięćdziesiątnicy."
Ta tendencja do zbytniego upraszczania jest sama w sobie słabością i powinniśmy się jej zawsze wystrzegać, a szczególnie wtedy, kiedy mamy do czynienia z czymś tak kompleksowym, jak religia w czasach nowoczesnych. Bardzo młody człowiek może zredukować nasze zagrożenia do jednej prostej choroby i uleczyć całość przy pomocy jednego prostego środka. Starsze i mądrzejsze głowy będą bardziej ostrożne, bo nauczyły się już tego, że to przypisane lekarstwo rzadko działa z tego powodu, że diagnoza była niewłaściwa. Nic nie jest takie proste. Niewiele chorób duchowych występuje pojedynczo.