Po co są znaki czasu? Drukuj Email
Autor: Biernacki Marian   
środa, 13 marca 2019 00:00

Każdy kierowca wie, że znaki drogowe są po to, aby wiedział, co za chwilę napotka na drodze i jak w związku z tym powinien się zachować. Jego rola za kierownicą polega na odczytywaniu pojawiających się znaków i uwzględnianiu ich w dalszej drodze. Każde inne oznakowania też zasadniczo służą informacją, z czym mamy lub będziemy mieć do czynienia. Oznakowanie można uwzględnić albo je zignorować. Nie ma sensu się mu sprzeciwiać, chyba, że jest nietrafne i zakłamuje rzeczywistość.

Podobnie jest ze znakami czasu. Bóg oznakował ludziom wierzącym nadchodzące czasy i spodziewa się, że będziemy Jego znaki prawidłowo rozpoznawać i uwzględniać. Powiedział też do tłumów: Gdy widzicie chmurę zbliżającą się z zachodu, zaraz mówicie: Nadciąga ulewa i wkrótce rzeczywiście pada. A gdy wiatr wieje z południa, mówicie: Będzie upał i rzeczywiście jest. Obłudnicy! Potraficie właściwie odczytywać znaki na ziemi i niebie, więc jak to się dzieje, że nie umiecie rozpoznać obecnego czasu [Łk 12,54-56].

Więcej… [Po co są znaki czasu?]
 
Powołanie a obdarowanie Drukuj Email
Autor: Piotr Zaręba   
niedziela, 10 marca 2019 00:00

 
Ogień, który przynosi życie Drukuj Email
Autor: Biernacki Tomasz   
sobota, 09 marca 2019 10:00

Kiedy zatrzymamy się w naszym codziennym biegu i wybierzemy na najzwyklejszy spacer możemy zachwycić się genialnością przyrody. Szczególnie w przeddzień wiosny, gdy widzimy jak na drzewach pojawiają się pączki, które wkrótce wypuszczą świeżo-zielone liście. Postęp nauki pomaga nam zrozumieć złożone procesy jakie zachodzą w przyrodzie. Ciężko to wszystko ogarnąć naszym ograniczonym rozumem. W jaki sposób jest to tak cudownie zrównoważone i zależne jedne od drugiego. Za jakiś czas pojawią się owady, które spełnią swoją określoną rolę w zapyleniu kwiatów. Skąd się znajdą w odpowiednim miejscu i gdzie nauczyły się swoich zadań? Nie słyszałem o specjalnych owadzich szkołach. Rodzą się z pewną zaprogramowaną wiedzą, tak jak człowiek po przyjściu na świat umie już samodzielnie oddychać bez przechodzenia odpowiedniego kursu. Tak zostało to zaprojektowane i stworzone przez Boga. To wytłumaczenie ma dla mnie znacznie więcej sensu niż forsowana wciąż w szkołach teoria ewolucji. Używając czystej logiki – więcej argumentów przemawia według mnie za tym, że te niezwykle skomplikowane procesy zostały zaprojektowane przez arcymądrego Architekta, niż za tym, że są one wynikiem samoistnego kształtowania się świata po Wielkim Wybuchu. Również inżynierowie korzystając z rozwiązań, które podpatrują w naturze pośrednio przyznają, że stoi za nimi Ktoś niezwykle mądry.

Więcej… [Ogień, który przynosi życie]
 
Ogień Pana Drukuj Email
Autor: Roman Jawdyk   
sobota, 09 marca 2019 00:00

Ogień – zjawisko tak dobrze znane każdemu człowiekowi, wzbudzające pozytywne i skrajnie negatywne skojarzenia. Ogień, który przez dawne kultury był czczony, ale też budził zgrozę. Nie można dzisiaj wyobrazić sobie życia bez ognia w gospodarstwie domowym i tak samo w bardzo zaawansowanych technologiach. Jednocześnie jest tak trudny do okiełzania w momencie utraty nad nim kontroli…

Ogień, w którym zostaje ukazana moc i autorytet Boga, i wymierzona sprawiedliwość

Przyjrzyjmy się Słowu Bożemu, w którym ogień jest mową Boga skierowaną do człowieka. Pierwszy przykład, jakim się posłużymy, to droga Izraela przez pustynię. Bóg prowadzi swój naród w warunkach skrajnie niesprzyjających człowiekowi. Pustynia kojarzy się z brakiem pożywienia, wody, burzami piaskowymi i różnego rodzaju niebezpieczeństwami. Podróż tak wielkiego tłumu – około trzech milionów ludzi – którego przeważająca część to kobiety i dzieci, nie wspominając o dobytku, który tylko utrudniał podróż… Z ludzkiego punktu widzenia trudno dziwić się Żydom, że towarzyszyło im poczucie zagubienia. Bóg Izraela wychodzi naprzeciw Mojżeszowi i ukazuje swoją moc i obecność. Opisano to w II Księdze Mojżeszowej w następujący sposób: Obłok Pana bowiem był nad przybytkiem w dzień, w nocy zaś był w nim ogień przed oczyma całego domu izraelskiego w ciągu całej ich wędrówki (II Mojż. 40, 38; wyróżnienia w cytatach moje – R. J.).  Naród izraelski miał widoczny znak Bożej miłości i obecności. Ogień był znakiem błogosławieństwa i Bożej obecności.

Więcej… [Ogień Pana]
 
Siedem pytań Drukuj Email
Autor: Dariusz Suszek   
piątek, 08 marca 2019 11:27

 
Ty nie jesteś sędzią Drukuj Email
Autor: Henryk Dedo   
środa, 06 marca 2019 11:01

 
Milczenie jest ... złotem? Drukuj Email
Autor: Karel Piotr   
środa, 06 marca 2019 00:00

Milczenie jest..... złotem! Czy to aby prawda?

Chciałbym, abyśmy dziś - nie tyle pomilczeli, ile porozmawiali na temat milczenia. Czy milczenie jest złotem ( czymś dobrym), czy też odwrotnie czymś złym?

W jakiej sytuacji możemy i powinniśmy milczeć, a kiedy zaś milczenie jest najmniej wskazane?

Kiedy milczenie jest złotem, kiedy zaś nie wolno nam milczeć?

Co Biblia mówi na temat milczenia?

Więcej… [Milczenie jest ... złotem?]
 
Bezwonne chrześcijaństwo Drukuj Email
Autor: Biernacki Tomasz   
wtorek, 05 marca 2019 09:58

 
Dzień Walki z Prokrastynacją Drukuj Email
Autor: Biernacki Marian   
poniedziałek, 04 marca 2019 18:44

Czy zdarza się nam, że zabierając się za jakieś ważne zadanie nagle przypominamy sobie, że mamy zapłacić za telefon, sprawdzić skrzynkę pocztową, załadować zmywarkę, zamieść podwórze czy chociażby zrobić sobie herbatę? Wiemy, że i tak będziemy musieli tę ważną pracę wykonać, ale rozpoczęcie jej - pod pretekstem rozmaitych drobiazgów - odkładamy na później. Tak jest i ze mną w tej chwili. Mam przed sobą poważne zadanie przygotowania się do kilkugodzinnych wykładów, a piszę ten tekst.

Więcej… [Dzień Walki z Prokrastynacją]
 
Środki w rękach Drukuj Email
Autor: Piotr Zaręba   
niedziela, 03 marca 2019 00:00

 
Kapłaństwo - zadanie dla wszystkich, czy dla niektórych? Drukuj Email
Autor: Mariusz Muszczyński   
sobota, 02 marca 2019 00:00

To, kim jesteś, determinuje kim będziesz w przyszłości. Zbyt wiele razy za bardzo skupiamy się na tym, kim chcielibyśmy być, zapominając o tym, kim jesteśmy teraz. Musimy najpierw zrozumieć to, kim jesteśmy w Chrystusie (nasza tożsamość), a wtedy będzie nam łatwiej stać się również kimś dla Chrystusa (nasza misja). Postaram się tę prawdę nam wszystkim przybliżyć.

Więcej… [Kapłaństwo - zadanie dla wszystkich, czy dla niektórych?]
 
Pan jest blisko Drukuj Email
Autor: Michał Hydzik   
piątek, 01 marca 2019 11:37

Zapraszamy do wysłuchania  zamieszonego na  naszym serwerze ftp archiwalnego (2011 r.) kazania pt.  "Pan jest blisko" wygłoszonego  przez ś.p. br. Michała Hydzika.

Słuchaj 

 
O piciu wina i upijaniu się Drukuj Email
Autor: Karel Piotr   
czwartek, 28 lutego 2019 00:00

 
Dzieciństwo zrujnowane przez alkohol Drukuj Email
Autor: Przemek   
czwartek, 28 lutego 2019 00:00

Urodziłem się 29 lat temu w średnio zamożnej, katolickiej rodzinie. Moim miastem rodzinnym jest Nowa Ruda-Słupiec. Moje dzieciństwo nie było wesołe, chociaż mam liczną rodzinę: trzech braci i cztery siostry. Jednak to, co spotkało nas w dzieciństwie, źle odbiło się na nas wszystkich. To, o czym chciałbym zaświadczyć, opiszę możliwie skrupulatnie, omijając fakty, które dotyczą mojego rodzeństwa, skupiając się wyłącznie na tym, co dotyczy mnie bezpośrednio.

Wspominam moje dzieciństwo z czasów, gdy z całej ósemki rodzeństwa zostało nas w domu pięcioro: młodsi Daniel, Krzysiek, Monika, starsza Asia i ja. Robert, Aneta i Beata byli już poza domem. Mój tato pracował w kopalni pod ziemią, a mama była najcudowniejszą kobietą na ziemi. Zajmowała się nami i domem. Niestety, mój tato chyba uważał inaczej, bo odkąd pamiętam, bił ją często, a jeszcze częściej ubliżał.

To, co się działo, nie omijało nikogo z nas. Odkąd pamiętam, tato pił. Pił w pracy, a nawet przed pracą. A kiedy był pijany, wtedy nas dyscyplinował. Sprawdzał zeszyty, przepytywał z lekcji, bił, gdy czegoś z jego bełkotu nie rozumieliśmy. Uważał się za człowieka wierzącego.

Więcej… [Dzieciństwo zrujnowane przez alkohol]
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 8 z 123