Po co nam dzisiaj Słowo Boże? Drukuj Email
Autor: Wrzecionko Leszek   
środa, 10 kwietnia 2019 01:00

 
Co przyprawia Chrystusa Pana o wymioty? Drukuj Email
Autor: Biernacki Marian   
wtorek, 09 kwietnia 2019 10:00

Zdrowy, prawidłowo funkcjonujący organizm człowieka przyjmuje i wydala wiele substancji w naturalny sposób. Czasem jednak zdarzają się sytuacje krytyczne, gdy do organizmu przedostało się, lub próbuje się dostać coś dla zdrowia i życia niebezpiecznego lub wprost śmiertelnie szkodliwego. Wówczas człowiek dostaje torsji. Bóg tak cudownie nas stworzył, że bez udziału naszej świadomości w takich chwilach bierze nas na wymioty. Gdy coś dla nas niezdrowego trafi do naszych ust, to od razu czujemy, że trzeba to wypluć, a jeżeli już to połknęliśmy, to nasz organizm gwałtownie reaguje i stara się to zwymiotować.

Więcej… [Co przyprawia Chrystusa Pana o wymioty?]
 
Jonasz, Niniwa i Ja (przypomnienie) Drukuj Email
Autor: N. Alford   
poniedziałek, 08 kwietnia 2019 00:00

W dzisiejszych czasach bardzo mało słyszy się o cenie, którą trzeba zapłacić za naśladowanie Chrystusa. Zamiast tego chrześcijańskie poselstwo mówi o tym, co możemy uzyskać od Boga. Niezależnie od tego, że Bóg jest źródłem wszystkich dobrych rzeczy, to również chce On, abyśmy poświęcili wszystko, co mamy po to aby wykonywać Jego dzieło. Dla Jonasza oznaczało to opuszczenie domu, społeczności, przyjaciół – wszystkiego co było mu znajome i bliskie - i służenie w nieprzyjaznych okolicach wśród niezbyt miłych ludzi.

Więcej… [Jonasz, Niniwa i Ja (przypomnienie)]
 
Rewiatalizacja, czyli co? Drukuj Email
Autor: Henryk Hukisz   
niedziela, 07 kwietnia 2019 16:32

Dlaczego postanowiłem odnieść się do krążącego w sieci spotu reklamującego konferencję dla pastorów i liderów kościoła? 

Jak już wspomniałem w poprzednim rozważaniu, przez ponad pół wieku byłem zaangażowany w tworzenie naszej wspólnoty wyznaniowej. Obecnie, pomimo tego, że legalnie jestem odstawiony na boczny tor, jednak nie jest mi obojętne to, co dzieje się z ludźmi, którym usługiwałem w ich duchowym życiu i rozwoju.

Podobnie jak rodzic, gdy zostanie już dziadkiem, czy nawet pradziadkiem, nie staje się obojętny na los rodziny, do której nadal należy. Wprawdzie jego zaangażowanie jest, z natury rzeczy, coraz bardziej ograniczone, to jednak przeżywa w swoim sercu nawet najmniejszą rzecz, jaka się wydarzy. Gdy młodzi, niedoświadczeni członkowie rodziny, próbują dokonać zmian, wówczas starsi reagują na nie z pozycji własnych doświadczeń. Z przykrością obserwujemy sytuacje, gdy w wielopokoleniowych rodzinach, młodzi okazują ignorancję wobec osób starszych, lekceważąc ich życiowy wkład w budowanie rodzinnej wspólnoty. Zadajemy sobie wówczas pytanie, czy wypada młodym zawłaszczyć całą rodzinę, chociaż niejednokrotnie, prawo daje im takie uprawnienia?

Więcej… [Rewiatalizacja, czyli co?]
 
Potrzeba stosownego dystansu Drukuj Email
Autor: Biernacki Marian   
piątek, 05 kwietnia 2019 02:00

Należę do pokolenia, w którym otaczało się szacunkiem rodziców, nauczycieli oraz pastora i starszych zboru. Nie do pomyślenia było, aby próbować mówić im po imieniu lub w jakikolwiek inny sposób spoufalać się z nimi. Ów respekt w swoisty sposób podnosił i chronił wspomniane autorytety, pozwalając nam przez całe dekady budować się nimi i cieszyć z ich istnienia. Tajemnicą tego błogostanu było zachowanie stosownego dystansu. Zbytnie skracanie go wprawdzie zrównywało nas nieco z naszymi autorytetami, lecz chociaż wydawało się, że dodaje nam znaczenia, to jednak ostatecznie jakoś nam szkodziło... Co mam na myśli?

Więcej… [Potrzeba stosownego dystansu]
 
Strumienie na pustyni - 05 kwiecień Drukuj Email
Autor: L.B.Cowman   
piątek, 05 kwietnia 2019 00:00

„Potem wejdź do domu i zamknij drzwi za sobą i za swoimi synami” 2 Król. 4, 4

Matka i jej synowie musieli zostać sam na sam z Bogiem, ponieważ mieli do czynienia nie z prawami natury lub działaniem kapłanów, i nawet nie z Bożym prorokiem. Dlatego też koniecznie musieli odsunąć się od wszelkiego wsparcia, czy pomocy człowieka, aby stali się zależni tylko i wyłącznie od jedynego źródła cudów – żywego Boga.

Bóg często tak postępuje z nami, abyśmy znaleźli się w samotności, w celi modlitwy i wiary, dokąd wchodzić powinien każdy, kto w swoim życiu chce przynosić obfite owoce. Bywają chwile i okoliczności, w których Bóg uważa za potrzebne odgrodzić nas tajemniczą ścianą, odcinającą od wszelkiego wsparcia z zewnątrz, dając nam możliwość przeżycia rzeczy nieoczekiwanych, niepodobnych do wszystkiego, do czego przywykliśmy. Wprowadza nas w podziw i zdumienie, i nie rozumiemy, co się z nami dzieje. Wtedy właśnie Bóg zaczyna zmieniać nasze życie według swego wzoru, uczy nas zwracać się o pomoc wyłącznie do Niego i tylko w nim pokładać naszą ufność.

Więcej… [Strumienie na pustyni - 05 kwiecień]
 
Klejnoty obietnic Bożych - 04 kwiecień Drukuj Email
Autor: C. H. Spurgeon   
czwartek, 04 kwietnia 2019 00:00

Nad to powiadam wam: odtąd ujrzycie Syna człowieczego, siedzącego na prawicy Majestatu i przychodzącego na obłokach niebieskich. (Mat. 26, 64)

O, Panie, byłeś najgłębiej poniżony, gdyś stać musiał przed Twoimi prześladowcami, jak złoczyńca. A oczy wiary Twojej umiały spojrzeć ponad poniżeniem chwili w Twoją chwałę przyszłą. Co za słowa: „nad to - odtąd!” Chciałbym naśladować Twoje święte przewidywanie, a wpośród nędzy, chorób i potwarzy móc także powiedzieć: „nad to - odtąd”. Zamiast słabości miałeś pełną moc, zamiast hańby - całą wspaniałość, zamiast szyderstwa - całe uwielbienie.

Krzyż nie zaćmił blasku Twej korony, jak i plwanie nie zeszpeciło piękności Twego oblicza. Nie, raczej męka Twoja wyżej wyniosła Cię i bardziej uczciła. Chciałbym też zaczerpnąć odwagi z Twojego „odtąd”. Pragnąłbym zapomnieć o obecnym smutku dla nadziei przyszłego triumfu.

Pomóż mi, wprowadzając mnie w ogrom miłości Twego Ojca i Twojej cierpliwości własnej, abym nie chwiał się, gdy dla Imienia Twego wyszydzony będę, ale bym coraz więcej rozmyślał o tym „odtąd”, a przeto tym mniej o dziś. Wkrótce będę. u Ciebie i ujrzę chwałę Twoją, przeto nie wstydzę się, ale powiadam w głębi duszy: „nad to - odtąd”.

 
Podporządkowani Drukuj Email
Autor: Biernacki Marian   
środa, 03 kwietnia 2019 12:00

 
Powołanie - urok czy wyrok? Drukuj Email
Autor: Piotr Zaręba   
środa, 03 kwietnia 2019 10:04

 
Bóg jest dobry Drukuj Email
Autor: Dodak Stanisław   
wtorek, 02 kwietnia 2019 11:56

 
Niewłaściwe myśli Drukuj Email
Autor: Poręba Andrzej   
poniedziałek, 01 kwietnia 2019 11:55

 
Do Ziemi Obiecanej Drukuj Email
Autor: Karel Piotr   
niedziela, 31 marca 2019 00:00

 
Czy Bóg potrzebuje cierpliwości? Drukuj Email
sobota, 30 marca 2019 00:00


 
Skąd taka niezdolność? Drukuj Email
Autor: Biernacki Marian   
sobota, 30 marca 2019 00:00
Naturalną cechą człowieka jest samowola i nieposłuszeństwo. Zainfekowany duchem tego świata buntuje się przeciwko Bogu i kieruje się uporem własnego serca. Nawet gdy czasem zechce mu się zrobić coś po Bożemu, to i tak zaraz potem powraca na własne ścieżki. Biblia uczy, że człowiek żyje albo według ciała, albo według Ducha. Ci, którzy żyją według ciała, kierują się tym, co cielesne, ci zaś, którzy żyją według Ducha - tym, co duchowe [Rz 8,5]. I nie jest tak, że człowiek żyjący według ciała może myśleć i działać w sposób duchowy. Słowo Boże objawia, że cielesny człowiek jest wręcz niezdolny do tego. Nie potrafi podporządkować się Bogu. Cielesne dążenia są przeciwne Bogu. Nie poddają się one prawu Boga, nawet nie są w stanie [Rz 8,7].
Więcej… [Skąd taka niezdolność?]
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 10 z 127