Jak odpocząć? Drukuj Email
Autor: Gabriel Kosętka   
sobota, 22 stycznia 2022 00:00

 
Achitofel - dramat sługi Bożego Drukuj Email
Autor: Dariusz Zwiahel   
piątek, 21 stycznia 2022 00:00

Kim był Achitofel? Dawid mówi o nim : … człowiek równy mnie, powiernik mój i przyjaciel, z którym mieliśmy wspólne, słodkie tajemnice. Do domu Bożego chodziliśmy w tłumie ( Ps. 55, 14-15). Był najbliższym doradcą i serdecznym przyjacielem króla Dawida. Pomazaniec Boży, o autorytecie nadanym przez Boga, cieszący się ogromnym poważaniem wśród ludzi. Czytamy o nim:A każda rada Achitofela, jakiej w tym czasie udzielał, znaczyła tyle samo, co wyrocznia Boża; tyle znaczyła każda rada Achitofela, zarówno u Dawida, jak u Absaloma (II Sam. 16, 23).

Kiedy syn Dawida, Absalom zbuntował się przeciwko swojemu ojcu, wszczynając bunt przeciwko królowi, aby odebrać mu władzę królewską;posłał też Absalom w czasie składania ofiar rzeźnych po Achitofela Gilończyka, doradcę Dawidowego, z jego rodzinnego miasta Gilo. W ten sposób spisek się wzmógł i coraz więcej ludzi przystawało do Absaloma (II Sam. 15, 12).

Co takiego się stało, że serdeczny przyjaciel, przed którym król nie miał żadnej tajemnicy, wierny druh doli i niedoli króla Dawida, człowiek, z którym razem chodził do domu Bożego, nagle odwraca się od niego i gotów jest nawet pozbawić go życia. Czytamy o tym w II Sam. 17, 1-2: Potem rzekł Achitofel do Absaloma: Pozwól, że wybiorę dwanaście tysięcy wojowników i wyruszę w pogoń za Dawidem jeszcze tej nocy, I uderzę nań, póki jeszcze jest znużony i strwożony i przerażę go tak, że ucieknie od niego cały lud, który jest z nim, a wtedy zabiję samego króla.

Aby zrozumieć jego nagły zwrot z zażyłej przyjaźni do nienawiści, musimy powrócić do historii Dawida z Batszebą oraz koligacji rodzinnych Achitofela z żoną Uriasza Chetejczyka.

Więcej… [Achitofel - dramat sługi Bożego]
 
Więcej niż taśma klejąca Drukuj Email
Autor: Zdzisław Józefowicz   
czwartek, 20 stycznia 2022 00:00

 
Zaproszenie Drukuj Email
Autor: Mirosław Kulec   
środa, 19 stycznia 2022 10:00

 
Klejnoty obietnic Bożych - 19 styczeń Drukuj Email
Autor: C. H. Spurgeon   
środa, 19 stycznia 2022 00:00

Jeśli usty swymi wyznasz Jezusa Panem i uwierzysz w sercu swoim, że Go Bóg z martwych wzbudził, zbawiony będziesz. (Rzym. 10, 9)

Musi więc być wyznanie ust. Czy złożyłem je? Czy wyznałem otwarcie wiarę moją w Jezusa Zbawiciela, którego Bóg z martwych wzbudził? Odpowiedzmy na to szczerze.

Musi być wiara w sercu. Czy szczerze wierzę w zmartwychwstałego Jezusa? Czy w Nim jednym składam nadzieję na zbawienie? Czy składam je sercem? Niechże odpowiem na to, jak przed Bogiem.

Jeżeli prawdziwie twierdzić mogę, żem uznał Chrystusa i Weń uwierzył, jestem zbawiony. Bo zdanie brzmi nie: „możesz być” - lecz wyraźnie, jak ostrze lancy, jasno, jak słońce: „będziesz zbawiony”. Jako wierzący i wyznawający Jezusa, powinienem dłoń położyć na tej obietnicy i uczynić ją sprawą najważniejszą przed Bogiem - i teraz i przez żywot cały i w godzinie śmierci i w dniu sądu.

Muszę być wyzwolony z winy grzechu i z mocy grzechu i od kary grzechu i wreszcie od samej istoty grzechu. Bóg powiedział: - „będziesz zbawiony”. Wierzę w to. Będę - więc jestem zbawiony. Chwała Bogu od wieczności do wieczności!

 
Co teraz? Co dalej? Drukuj Email
Autor: Biernacki Tomasz   
środa, 19 stycznia 2022 00:00

 
Bóg może wszystko zmienić - świadectwo Mirka Drukuj Email
Autor: Mirek   
wtorek, 18 stycznia 2022 00:00

 
Prawdziwa mądrość Drukuj Email
Autor: Szymon Matusiak   
poniedziałek, 17 stycznia 2022 00:00

 
Pamiętajmy o prześladowanych Drukuj Email
Autor: Maciej Wilkosz   
niedziela, 16 stycznia 2022 21:04

 
Nabożeństwo CHWZ Kłodzko - 16.01.2022 Drukuj Email
Autor: CHWZ Kłodzko   
niedziela, 16 stycznia 2022 20:01

 
Nabożeństwo KCH Kołobrzeg - 16.01.2022 Drukuj Email
Autor: KCH Kołobrzeg   
niedziela, 16 stycznia 2022 19:59

 
Klejnoty obietnic Bożych - 16 styczeń Drukuj Email
Autor: C. H. Spurgeon   
niedziela, 16 stycznia 2022 00:00

Stanie się, że ktobykolwiek wzywał Imienia Pańskiego, wybawiony będzie. (Joel 2, 32)

Dlaczego nie wzywam Jego Imienia? Dlaczego biegam do tego i owego sąsiada, gdy Bóg jest blisko i chce mój najsłabszy nawet głos usłyszeć? Czemu tworzę projekty, a obmyślam plany? Czemuż nie składam siebie i ciężaru mego zaraz na Pana? Droga prosta jest najlepsza - dlaczego więc zaraz nie biegnę do żywego Boga? Próżno szukać będę wyzwolenia gdzie indziej; wszak je znajdę je u Boga, boć tutaj mam Jego królewskie „stanie się”, a ono daje mi pewność.

Nie potrzebuję pytać, czy mam Go wzywać, gdyż słowo „ktobykolwiek” jest bardzo szerokie i wiele obejmujące. „Ktobykolwiek” oznacza mnie, gdyż oznacza wszystkich i każdego, który wzywa Boga. Pójdę więc za Słowem Bożym i zaraz wezwę pełnego chwały Pana, Który udzielił tak szerokiej obietnicy.

Potrzeba moja jest pilna, a nie wiem, jak ją zaspokoję, ale to nie moja rzecz. Ten, Który obietnicę dał, znajdzie środki i drogi, aby jej dotrzymać. Moja rzecz jest słuchać Jego przykazań; nie moja rzecz kierować Jego radami. Jam jest Jego sługą, nie kierownikiem Jego spraw. Wezwę Go, a On mnie wybawi.

 
Rozżarzone węgle Drukuj Email
Autor: Prosty Kościół   
sobota, 15 stycznia 2022 00:00

Czy zastanawialiście się nad tym, co oznacza ten werset?

"Lecz jeśli twój nieprzyjaciel jest głodny, nakarm go. Jeśli spragniony, daj mu się napić. To czyniąc, zgarniesz na jego głowę rozżarzone węgle” - Rzymian 12:20

Co oznacza to zgarnianie rozżarzonych węgli na jego głowę?

Gdy tak rozmyślałem nad tym słowem, w ręce moje wpadła piękna biografia Roberta Cleavera Chapmana. Ten wielki Boży człowiek, zwany jest ,,patriarchą z Barnstaple". Postrzegany jest jako jedna z najbardziej niezwykłych i zadziwiających osobowości. W jego zwyczaju było codzienne wstawanie o 3:30 oraz kąpiel w chłodnej wodzie. W ten sposób rozpoczynał każdy nowy dzień. Tak orzeźwiony, spędzał kilka godzin na społeczności z Bogiem, potem szedł, aby usługiwać innym. Robił to niezłomnie każdego dnia, w wieku 98 lat głosił na ulicy Dobrą Nowinę. Jego motto życiowe brzmiało ,,Jest wielu, którzy głoszą Chrystusa, ale niewielu takich, którzy żyją Chrystusem”.

Mieszkał w maleńkim, wynajmowanym domku w najbiedniejszej dzielnicy, choć sam pochodził z bogatej rodziny. Był świetnie zapowiadającym się adwokatem, lecz w chwili nawrócenia przewartościował całe swoje życie i postanowił służyć innym.

Jest wiele pięknych historii i opowieści z jego życia, może przytoczę tylko jedną: Pewnego dnia, postanowił odwiedzić go jeden z jego krewnych. Gdy wysiadł na stacji, poprosił dorożkarza, by ten zawiózł go pod dom Chapmana. Kiedy dorożka zatrzymała się pod jego domem, krewny powiedział dorożkarzowi, że ten pewnie się pomylił, tu nie może mieszkać Chapman. Usłyszał jednak z ust dorożkarza potwierdzenie, że jest to właśnie ten dom. Dość zniesmaczony podszedł do drzwi i zapukał. Po chwili jego oczom ukazał się sam Robert Chapman.

Więcej… [Rozżarzone węgle]
 
Krew ta nigdy nie straci mocy swej Drukuj Email
Autor: Selah   
sobota, 15 stycznia 2022 00:00

[1]

GCGD

Jezus krew Swą przelał za mnie, tam, na Golgocie,

C G E

Jego krew, co mnie posila z dnia na dzień,

C D G

Nigdy nie straci mocy swej.


[Ref.]

D G

Ona sięga do najwyższej góry.

D G

Ona płynie w najniższe doliny,

C G E

O, ta krew, co mnie posila z dnia na dzień,

C D G

Nigdy nie straci mocy swej.

Więcej… [Krew ta nigdy nie straci mocy swej]
 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 2 z 181