O zdrowym kościele Drukuj Email
Autor: Karel Piotr   
sobota, 15 września 2018 19:53

Mam nadzieję, że nie jesteśmy zmęczeni tematem : zdrowy kościół. Wprawdzie przez cały ubiegłoroczny rok szkolny na naszych Grupach Domowych omawialiśmy liczne aspekty tego tematu, ale dziś chcę wrócić do omawianych wcześniej zagadnień - w mojej opinii ważnych, by wciąż je przypominać i utrwalać w naszej świadomości.

Z pewnością ludzie różnie wyobrażają sobie i definiują pojęcie kościoła. Myślę, że to naturalne, gdy słyszymy słowo: kościół - pierwsze skojarzenia jakie mamy to jakiś budynek w którym odbywają się nabożeństwa, msze czy inne religijne uroczystości.

Pamiętam pewne wydarzenie jakie miało miejsce na moim pierwszym chrześcijańskim obozie w 1966 roku. Było to w Gdańsku. Z grupą rozśpiewanych młodych ludzi podążaliśmy tramwajem na sopockie molo. Oczywiście śpiewaliśmy i w tramwaju i na ulicach. Kiedy śpiewaliśmy na molo, pewna zgorszona pani podeszła do mnie i głośno wyraziła swoje oburzenie powiadając: „Takie pieśni to śpiewajcie w kościele, a nie w miejscu publicznym”.

No cóż? Takie zrozumienie, jakby Bóg zamknięty był w „miejscu świętym”, a poza budynkiem kościelnym był już nieobecny.

Więcej… [O zdrowym kościele]
 
Niekościelny chrześcijanin Drukuj Email
Autor: Ryszard Tyśnicki   
piątek, 14 września 2018 00:00

Odstraszającym obrazem kościoła jest zanikanie autentycznego życia wspólnotowego zborów na rzecz instytucjonalizacji kościoła. Staje się on coraz bardziej organizacją usługową, do której się przychodzi, a nie wspólnotą ludzi troszczących się o siebie wzajemnie.

Od najdawniejszych czasów ludzie dążą do tworzenia grup i wspólnot. Więzi międzyludzkie przebiegają na różnych poziomach, począwszy od rodziny, a skończywszy na poczuciu narodowości czy na wspólnocie państwowej. Budowanie wspólnot przejawia się w powstawaniu partii, klubów czy stowarzyszeń. Wszędzie tam, gdzie do osiągnięcia celów potrzebni są współpracownicy, powstaje grupa wyraźnie odznaczająca się od innych. Nawet w biznesie spotykamy grupy interesów zwane spółkami. Dążenie do tworzenia grup jest potrzebą człowieka, gdyż jednostka ludzka jest zbyt słaba, aby dać sobie radę sama. Zjednoczenie wysiłków może zapewnić sukces. „Instynkt stadny” jest istotą życia ludzkiego.

We współczesnym świecie obserwuje się też zjawisko odwrotne, zjawisko indywidualizacji. Więzi międzyludzkie słabną i wielu żyje w samotności, nie widząc potrzeby posiadania nikogo obok siebie. Współczesna technologia, metody spędzania wolnego czasu, rosnąca anonimowość społeczeństwa sprzyjają powstawaniu tendencji do życia poza wspólnotą.

Więcej… [Niekościelny chrześcijanin]
 
Cechy duchowego przywódcy - gościnny Drukuj Email
Autor: Gene A.Getz   
czwartek, 13 września 2018 09:14

„Biskup zaś ma być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy [roztropny], umiarkowany, przyzwoity, gościnny...”. (1 Tym. 3,2; Tyt. 1,8)

Gościnność nie jest pojęciem nowym. Nie należy go nawet odnosić wyłącznie do okresu chrześcijaństwa. Przez długi czas była to jedna z podstawowych zasad kultury wschodniej, uważana wręcz za święty obowiązek. Grecy również traktowali gościnność jako obowiązek religijny.

Jak wiemy, Bóg wydał narodowi izraelskiemu wyraźne nakazy na temat gościnności; tak wyraźne, że nikt nie mógł tłumaczyć się nieznajomością ich: „Jeżeli w waszej ziemi zamieszka z tobą obcy przybysz, nie będziesz go gnębił. Obcy przybysz, który mieszka z wami, niech będzie jako tubylec wpośród was samych; będziesz go miłował jak siebie samego...” (3 Moj. 19,33-34).

Merrill Unger przypomina, że nawet obecnie możemy zauważyć wśród Arabów pewne pozostałości tego starego zwyczaju; „Podróżny może usiąść u drzwi zupełnie nieznanego mu domu i palić fajkę, póki pan tego domu nie przyjmie go i ugości wieczornym posiłkiem; następnie pozostanie tam pewną określoną liczbę dni nie pytany przez nikogo o zamiary, po czym odejdzie, a jedyną jego zapłatą będą proste słowa pożegnalne: „Niech Bóg będzie z wami”. 

Więcej… [Cechy duchowego przywódcy - gościnny]
 
Kto jest twoim doradcą? Drukuj Email
Autor: Janik Wiesław   
środa, 12 września 2018 20:03

Wiesław JanikUprzejmie informujemy, że na serwerze ftp w folderze Wiesław Janik publikujemy nowe kazanie pt. "Kto jest twoim doradcą?".

Zostało  one wygłoszone przez br. Wiesława Janika - pastora seniora Chrześcijańskiej Wspólnoty Zielonoświątkowej zbór w Lubinie.

Można je odsłuchać również bezpośrednio ze strony naszego radia.

Słuchaj 

 
Cechy duchowego przywódcy - niekłótliwy Drukuj Email
Autor: Gene A.Getz   
wtorek, 11 września 2018 19:22

Biskup zaś ma być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy (roztropny), dobry nauczyciel (sposobny do nauczania), umiarkowany, przyzwoity, gościnny, nie oddający się pijaństwu, niezadzierzysty, lecz łagodny, nieswarliwy (niekłótliwy, BT). 1 Tym. 3, 2-3

Tom jest inteligentnym, towarzyskim człowiekiem i zdolnym przedsiębiorcą. Jest dyrektorem własnej firmy, która prosperuje dobrze, a nawet bardzo dobrze.

Być szefem - to dla niego wielka przyjemność. Jego dość szczupły personel ciężko pracuje, aby podołać przydzielonym zadaniom. Sześć miesięcy temu Tom został wybrany na stanowisko starszego w swym zborze. W życiu Toma było jednak coś, o czym nikt nie wiedział. Dopóki mógł robić wszystko po swojemu i sam podejmować wszystkie decyzje, czuł się bardzo szczęśliwy, był łatwy do współżycia i chętny do współpracy. Lecz wszystko zaczęło się od tego, gdy postawiono go na równi z innymi.

Więcej… [Cechy duchowego przywódcy - niekłótliwy]
 
Strumienie na pustyni - 10 września Drukuj Email
Autor: L.B.Cowman   
poniedziałek, 10 września 2018 00:00

Pan dokona tego dla mnie. (Ps. 138, 8)

Cierpienie posiada w sobie Boską tajemnicę, niepojętą, nadprzyrodzoną i niezrozumiałą dla rozumu ludzkiego. Nie znam osoby, która by osiągnęła wielką świętość, nie przechodząc przez wiele cierpień. Poprzez cierpienia doskonalimy się w wierze i poznaniu Pana. Przez cierpienia Duch Święty dokonuje wiele wspaniałych rzeczy w naszych duszach. W takim stanie dusza przycicha w dłoni swego Stwórcy; wszystkie zdolności rozumu, woli i serca wreszcie w całości są ujarzmione; cisza wieczności kładzie się pieczęcią na całej istocie; język przycicha i traci skłonność do gadulstwa, przestaje zadawać pytania Bogu, przestaje wołać: „Czemuś mnie opuścił?”

Więcej… [Strumienie na pustyni - 10 września]
 
Jak daleko poszedłby Jezus? Drukuj Email
Autor: Józefowicz Zdzisław   
niedziela, 09 września 2018 21:25

Zapraszamy do pobrania/wysłuchania kazania  pt. "Jak daleko poszedłby Jezus?"  wygłoszonego  przez  br. Zdzisława Józefowicza pastora - seniora zboru w Bydgoszczy.

Można je odsłuchać również bezpośrednio ze strony naszego radia.

Słuchaj

 
W tę miłość trzeba uwierzyć Drukuj Email
Autor: Biernacki Marian   
niedziela, 09 września 2018 20:14
Jak to jest z miłością Boga do mnie? Czy zasługuję na Jego miłość? Przecież wciąż zasmucam Go i jestem nieposłuszny. Czy Bóg może miłować kogoś takiego, jak ja?

Tego rodzaju dylematy biorą się z tego, że nie rozumiemy wyjątkowego charakteru miłości Bożej. On nie kocha nas za coś ani po coś. Powód tej miłości nie tkwi w nas, a tylko w Nim samym! On nas kocha, bo jest miłością! Trójjedyny Bóg jest całkowicie spełniony w miłości. Ojciec, Syn Boży i Duch Święty – to doskonała relacja Trzech Osób w Jednym Bogu. Nasza miłość domaga się jakiegoś zewnętrznego obiektu. Potrzebujemy kogoś kochać, bo inaczej czujemy się osamotnieni. Jeśli nie znajdujemy odpowiedniego człowieka – to obdarzamy miłością przynajmniej psa lub kota. Dość często też przeżywamy rozczarowanie w miłości. Boga nic takiego nie dotyka. On nie ma żadnego deficytu miłości. Dlatego w Bożą miłość do nas trzeba uwierzyć! A myśmy poznali i uwierzyli w miłość, którą Bóg ma do nas. Bóg jest miłością [1 Jn 4,16] – zaświadczyli apostołowie.

Podczas wtorkowego czytania Biblii zobaczyłem ją w obrazie miłości ojca do syna. Gdy Izrael był chłopcem, pokochałem go — i wezwałem mego syna z Egiptu. Ale im bardziej ich wzywałem, tym bardziej ode Mnie odchodzili. Składali ofiary baalom i spalali kadzidła bożyszczom. A przecież to Ja uczyłem Efraima chodzić, brałem go na swe ramiona. A jego ludzie? Nawet nie byli świadomi, że to Ja ich leczyłem. Przyciągałem go więzami ludzkimi, powrozami miłości — byłem dla Efraima jak ci, którzy podnoszą niemowlę do policzka, pochylałem się, aby go nakarmić [Oz 11,1-4].

Każdy z nas był dzieckiem. Wielu z nas ma dzieci. Wiemy coś o miłości rodziców do dziecka. Używając wyobraźni, wszyscy dostrzegamy szczerość miłości rodzicielskiej. Wyczuwamy jej temperaturę i trwałość. Czy kobieta może zapomnieć o swoim niemowlęciu i nie zlitować się nad dziecięciem swojego łona? [Iz 49,15]. Miłości do dziecka towarzyszy pełne oddanie. Czegóż nie robi się dla dzieci?! – zwykliśmy mawiać i takie też mamy świadectwo samego Boga. Ojciec miłuje Syna i wszystko oddał w jego ręce [Jn 3,35]. Ojciec bowiem miłuje Syna i ukazuje mu wszystko, co sam czyni, i ukaże mu jeszcze większe dzieła niż te, abyście się dziwili [Jn 5,20].
Więcej… [W tę miłość trzeba uwierzyć]
 
Cechy duchowego przywódcy - nieskory do gniewu Drukuj Email
Autor: Gene A.Getz   
sobota, 08 września 2018 08:00

„Biskup bowiem, jako włodarz Boży, powinien być nienaganny, niesamowolny, nieskory do gniewu...” (Tyt. 1,7)

Dojrzały mąż Boży nie jest podatny na gniew. Określając to w sposób nieco bardziej współczesny, „nie ma on zwartego bezpiecznika”.

Należy jednak pamiętać o tym, że Biblia nigdzie nie uczy, że wszelki gniew jest grzechem. Paweł mówi nawet: „Gniewajcie się, lecz nie grzeszcie...” (Ef. 4,26). Jest rzeczą oczywistą, że Paweł nie namawia tutaj do gniewu; chodzi mu raczej o to, że kiedy chrześcijanie gniewają się, nie powinni czynić tego w grzeszny sposób. Gniew, podobnie jak miłość, jest nieodłączną cechą natury Bożej. Człowiek zaś, który jest stworzony na obraz i podobieństwo Boże, posiada nieograniczone zdolności zarówno do miłości, jak i gniewu.

KIEDY GNIEW JEST GRZECHEM?

Gniew jest grzechem wtedy, gdy pojawia się zbyt prędko. Sugestia ta zawarta jest w wierszu siódmym (Tyt. 1,7). Chrześcijanin nie powinien być „skory do gniewu”; pozwalać sobie na szybkie denerwowanie się i wpadanie w niepokój. Człowiek zachowujący się w taki sposób nie panuje nad swym duchem. Łatwo daje się sprowokować i szybko odwzajemnia się w agresywny sposób.

Gniew jest grzechem również wtedy, gdy trwa długo. Po zwrocie: „gniewajcie się, lecz nie grzeszcie” - Paweł dodaje: „Niech słońce nie zachodzi nad gniewem waszym, nie dawajcie diabłu przystępu” (Ef. 4,26-27).

Więcej… [Cechy duchowego przywódcy - nieskory do gniewu]
 
Sala tronowa Boga Drukuj Email
Autor: Luber Andrzej   
piątek, 07 września 2018 20:38

Zapraszamy do pobrania/wysłuchania  kazania  pt. "Sala tronowa Boga" wygłoszonego przez  br. Andrzeja Lubera  pastora zboru w Czechowicach - Dziedzicach.

Można je odsłuchać również bezpośrednio ze strony naszego radia.

Słuchaj 

 
Cechy duchowego przywódcy - nieporywczy Drukuj Email
Autor: Gene A.Getz   
piątek, 07 września 2018 00:00

Biskup bowiem, jako włodarz Boży, powinien być nienaganny, niesamowolny, nieskory do gniewu, nie oddający się pijaństwu, nieporywczy... (Tyt. 1,7)

Tłumacze Biblii Warszawskiej wybrali słowo "porywczy". Jest to bardzo odpowiednie słowo, jednakże może być ono niezbyt zrozumiałe. Gdy czytamy Biblię Gdańską, nie mamy wątpliwości, co to znaczy być porywczym. Dojrzały mąż Boży nie powinien być "bitny", to znaczy nie powinien być człowiekiem mającym zwyczaj fizycznego atakowania innych. Porywczość zatem, jest to gniew nieopanowany, który przejawia się nie tylko w słowach, lecz i w czynach.

Zauważcie, że Paweł używa tego słowa nie tylko w liście do Tymoteusza, lecz i do Tytusa (1 Tym. 3,3; Tyt. 1,7) i w obu wypadkach występuje ono po zwrocie: "nie oddający się pijaństwu". Związek pomiędzy tymi dwoma określeniami wydaje się zrozumiały. Człowiek, który traci panowanie nad zmysłami z powodu zbyt dużej ilości wina, wykazuje również niepohamowaną skłonność do gniewu. W barach i knajpach, gdzie podawana jest obfita ilość trunków, szczególnie często mają miejsce różne awantury i bójki.

Jednakże w jakim celu Paweł przypomina o potrzebie posiadania tak oczywistej cechy? Czy każdy myślący człowiek nie wie o tym, że gwałt fizyczny jest postępowaniem sprzecznym z etyką chrześcijańską? To samo pytanie można by zadać w przypadku cechy "mąż jednej żony". Czyż nie jest rzeczą oczywistą, że współżycie z więcej niż jedną kobietą jest sprzeczne z postanowieniem Bożym co do małżeństwa ?

Na pytanie to nie jest trudno odpowiedzieć, gdy weźmiemy pod uwagę, jak wyglądała pogańska kultura, z której wywodzili się chrześcijanie nowotestamentowi, i jaki był ówczesny styl życia. Pisząc do Koryntian, Paweł mówi: "Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą". Następnie dodaje: "A takimi niektórzy z was byli" (1 Kor. 6, 9-11). Przewodnicy zborów nowotestamentowych musieli ciągle upominać chrześcijan, aby nie naśladowali poprzednich, pogańskich wzorców życia. Paweł pisze do Efezjan i Kolosan, aby "odrzucili" te rzeczy i postępowali w sposób godny ich powołania w Chrystusie (Ef. 4,17-32); Kor. 3,1-14).

Więcej… [Cechy duchowego przywódcy - nieporywczy]
 
Gniew - czy jest dopuszczalny? cz.1 (przypomnienie) Drukuj Email
Autor: Gary R. Collins   
czwartek, 06 września 2018 12:00

Gniew to stan emocjonalny doświadczany od czasu do czasu przez każdego człowieka, a jednak trudny do zdefiniowania. Przejawia się z różną intensywnością - od łagodnej irytacji do gwałtownej wściekłości. Pojawia się w dzieciństwie i towarzyszy nam aż do starości. Może być ukryty i trzymany wewnątrz albo wyrażany otwarcie. Może trwać krótko, pojawiać się i szybko przemijać albo utrzymywać się długo w formie rozgoryczenia, urazy czy nienawiści. Gniew jest niszczący, szczególnie kiedy utrzymuje się w postaci agresji, nieprzebaczenia, chęci zemsty. 

Więcej… [Gniew - czy jest dopuszczalny? cz.1 (przypomnienie)]
 
Gniew - czy jest dopuszczalny? cz.2 (przypomnienie) Drukuj Email
Autor: Gary R. Collins   
czwartek, 06 września 2018 10:03

Jak pokonać gniew? Ludzie rozprawiają się z gniewem używając jednego z czterech sposobów. Mogą go pohamować (zaprzeczając jego istnieniu), mogą go tłumić (rozmyślnie ukrywając go przed innymi), wyrażać go (w sposób niszczący lub łagodny), albo wyznawać go Bogu i swemu bliźniemu. Te cztery podejścia są zależne od człowieka i sytuacji wywołującej gniew.

Więcej… [Gniew - czy jest dopuszczalny? cz.2 (przypomnienie)]
 
Bartymeusz Drukuj Email
Autor: Krystoń Zbigniew   
czwartek, 06 września 2018 02:00

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 2 z 111