Biblia, a doktryny rzymskokatolickie Drukuj Email
Autor: Dariusz Suszek   
sobota, 26 kwietnia 2014 15:16

Zapraszamy do pobrania/wysłuchania wartościowych  wykładów   pt. "Biblia, a doktryny rzymskokatolickie"  wygłoszonych  przez  br. Dariusza Suszka w Suwałkach.

Można je odsłuchać również bezpośrednio ze strony naszego radia.

Słuchaj  cz.1

Słuchaj cz.2

Słuchaj cz.3

Słuchaj  cz.4

Poniżej umieszczamy również pliki .pdf, które są integralną częścią wykładów:

1.Biblia, a dodane doktryny.

2.Biblia, a objawienie.

Zobacz również

 
Pelikan na pustyni Drukuj Email
Autor: Czesław Budzyniak   
wtorek, 22 kwietnia 2014 12:38

Modlitwa utrapionego w duchu. (Ps 102:7-12   )

Jestem podobny do pelikana na pustyni, jestem jak sowa wśród ruin. Nie śpię i jęczę jak ptak samotny na dachu. Jadam popiół jak chleb a napój mój mieszam ze łzami. To z powodu gniewu Twego, gdyż podniosłeś mnie i strąciłeś. Dni moje są jak cień wydłużone a ja usycham jak trawa.

Na wstępie, słów kilka o znaczeniu wyrażenia: „utrapienie ducha”. Korzystając ze Słownika SJP znajdujemy tam takie wyrazy jak: „kłopoty, troska, udręka, niedola, smutek lub pogrążyć się w smutku. Przyczyną też utrapienia może być cierpienie fizyczne, czy psychiczne”.

Przeżywanie utrapienia ducha jest czasem trudnym i bolesnym. Jest ludzkim czasem, naszego bólu wewnętrznego i osamotnienia. Można tutaj oskarżać Boga, można też mieć żal i zadawać pytanie: „Jaką korzyść ma Pan Bóg z tego, że człowiek staje się niemym i przestaje wołać: «Boże mój, czemuś mnie opuścił». A jeśli nawet zdobędzie się na wołanie, to i tak nie zawsze ono będzie przyjęte.

Gdzieś tam na górze narad, gdzie spotykają się Synowie Boży, zapada decyzja o niejednym z nas, który dojrzał i czasami jest to decyzja: czas skierować na pustynną ścieżkę i dokonać próby sił! Wtedy wszystko staje się inne niż było dotąd. Analogiczny obraz przedstawiający to od początku do końca, mamy w księdze Joba. Przeżywając utrapienie ducha odnosisz wrażenie, że jesteś jak sowa wśród ruin, jak ptak samotny na dachu. Pojawia się żal, że byłeś podniesiony a teraz jesteś strącony i usychasz jak trawa. Oczekujesz odpowiedzi a jej nie ma, może ją otrzymasz, a może i nigdy nie otrzymasz...

Więcej… [Pelikan na pustyni]
 
Doskonała światynia Drukuj Email
Autor: Roman Jawdyk   
poniedziałek, 21 kwietnia 2014 14:25

Świątynia zawsze kojarzy się z miejscem społeczności, spotkania Boga z człowiekiem, miejscem kultu i duchowych doznań. Taką świątynią dla Adama był ogród Eden, gdzie doświadczał błogosławieństwa w codziennych odwiedzinach swego Boga. Nieposłuszeństwo Adama doprowadziło do utraty tych wspaniałych przeżyć. Został wyrzucony nie tylko z ogrodu Eden, ale utracił też świątynię.

Bóg, kierując się miłością do człowieka, postanowił w swojej wielkiej łasce stworzyć warunki i miejsce społeczności ze sobą. Tym razem to człowiek zgodnie z Bożą wizją miał zbudować i przygotować miejsce społeczności z Bogiem. Tak jak w Edenie nieposłuszeństwo doprowadziło do wygnania, tak teraz posłuszeństwo i ścisłe wykonanie zaleceń było podstawą do zamieszkania Bożej chwały w świątyni.

Więcej… [Doskonała światynia]
 
Z Jezusem wciąż po swojemu... Drukuj Email
Autor: Biernacki Marian   
poniedziałek, 21 kwietnia 2014 12:45

Dzisiejsza lektura 23. rozdziału Ewangelii Łukasza wywołuje we mnie smutną refleksję. Wprawdzie Jezus był w roku 30. w Jerozolimie w centrum uwagi, lecz mało kogo obchodziło to, co mówił i czego naprawdę oczekiwał od ludzi. Władze polityczne i religijne postępowały z nim po swojemu. Więc Piłat rozstrzygnął, że ma się stać według ich żądania. Kazał wypuścić tego, którego oni zażądali, a który został wtrącony do więzienia za rozruch i zabójstwo, Jezusa zaś zdał na ich wolę [Łk 23,24-25]. Mogli i zrobili z Jezusem, co chcieli.

Ogarnia mnie smutek, ponieważ widzę jak dwadzieścia wieków później, w chrześcijańskim kraju jest dokładnie tak samo. Owszem, Pan Jezus jest na ludzkich ustach i sztandarach. Po mieście chodzą dziwne procesje mające upamiętniać mękę Jezusa. Tradycja narodowa wciąż każe ludziom w tych dniach obracać się wokół spraw wzmiankujących o Jezusie; inscenizacje, specjalna liturgia, utwory muzyczne, filmy i programy telewizyjne, wystrój domów. Niby Jezus jest w centrum uwagi, lecz kto pyta, czego Jezus naprawdę od nas chce?

Więcej… [Z Jezusem wciąż po swojemu...]
 
Świątynia Jego ciała Drukuj Email
Autor: Henryk Turkanik   
sobota, 19 kwietnia 2014 10:28

Pan Jezus Chrystus jest centralną postacią Pisma Świętego. Mówił o Nim Zakon Mojżesza, mówili Prorocy, mówiły Pisma (Łk 24,27.44; J 5,39.46). Wszystkie symbole i obrazy Słowa Bożego wskazywały na Niego (np. Mt 12,38-41; J 1,51; 3,14; 6,31-35; 7,37-39).

W trakcie pierwszej konfrontacji Pana Jezusa Chrystusa z Żydami w czasie oczyszczenia Świątyni (J 2) Pan Jezus powiedział Żydom: Zburzcie tę świątynię, a ja w trzy dni ją odbuduję..., ale On mówił o Świątyni Ciała swego (J 2,19-21).

  • PRZYBYTEK (Namiot Zgromadzenia)

Jednym z najpiękniejszych obrazów Pana Jezusa Chrystusa jest obraz Przybytku, przenośnego Namiotu Zgromadzenia Izraela z okresu wędrówki (2 M 35-40).

Przybytek ten składał się z trzech części:

  • Przedsionek
  • Miejsce Święte
  • Miejsce Najświętsze

Wszystkie elementy i przedmioty Przybytku wskazywały na Pana Jezusa Chrystusa.

Więcej… [Świątynia Jego ciała]
 
Odrzucając kompromisy Drukuj Email
Autor: Edward Lorek   
sobota, 19 kwietnia 2014 00:00

Dla świadomych chrześcijan okres Świąt Wielkanocnych jest wspomnieniem śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Zwracana jest uwaga na Jego cierpienie, na znaczenie tej śmierci i wiele innych aspektów tego historycznego oraz niepodważalnego faktu.

Pisząc ten artykuł chcę zwrócić jednak uwagę na zupełnie inny aspekt tego wydarzenia. Sąd nad Jezusem i Jego skazanie nastąpiło w wyniku Jego niezłomnej postawy. To, co głosił i to, co uważał za prawdziwe pozostawało niezmienne. Wydarzenia wielkanocne zaistniały dzięki Jego bezkompromisowej postawie. Owszem, pojawił się moment, gdy rozmawiając z Ojcem zastanawiał się nad innym niż ustalone od początku rozwiązanie, lecz nie była to ze strony Pana Jezusa Chrystusa próba skorzystania z kompromisu.

Wola Ojca była dla Niego, dla Jezusa, Bożego Syna zadaniem o najwyższym priorytecie. To było ogromnym wyzwaniem, by pozostać wiernym wartościom i stanowisku, które zostało określone przez Ojca. Dochowanie tej wierności oznaczało realne narażenie własnego życia. Wielkanoc, obchodzone od setek lat święta są świadectwem niezłomnej, bezkompromisowej postawy, na co jednak łatwo jest nam nie zwracać uwagi.

Więcej… [Odrzucając kompromisy]
 
Ukryta w Chrystusie Drukuj Email
Autor: Anna Kwiecień   
środa, 16 kwietnia 2014 00:00

…zaleźć się w Nim, nie mając własnej sprawiedliwości, opartej na zakonie, lecz tę, która się wywodzi z wiary w Chrystusa, sprawiedliwość z Boga, na podstawie wiary. Fil 3:9

Czy czasami nie towarzyszyło Ci, Czytelniku, przemożne pragnienie, by uczyć się, uczyć jak najwięcej, aby w życiu popełnić jak najmniej błędów? Mnie często. Błędy, niepowodzenia wydawały się być przekleństwem, oznaką przegranej, zaprzeczeniem tak pożądanego idealnego życia. Czy rzeczywiście? Żyjąc na ziemi jesteśmy na nie skazani – jest to cześć naszej grzesznej natury. Nie jest to kara za grzech, ale jego konsekwencja. Myśląc o błędach przypomina mi się dialog, który powtarzał się dość często:

Więcej… [Ukryta w Chrystusie]
 
Małżeństwo, rodzina, miłość Drukuj Email
poniedziałek, 14 kwietnia 2014 20:54

Test małżeński

 Niektóre grzechy przeciw miłości:

1. Nie dokładam troski, by nasze małżeństwo coraz bardziej jednoczyło się w Bogu i Jego nauce.

2. Nie dostrzegam specjalnej sytuacji psychicznej i niedomagania fizycznego drugiej strony oraz nie wczuwam się w tę sytuację.

3. Nie znam newralgicznych punktów charakteru współmałżonka, a znając je mimo to je ranie intencjonalnie albo przez brak delikatności.

4. Pozwalam się obsługiwać z lenistwa i gruboskórności zamiast dzielić pracę i ciężary dnia po połowie.

5. Zamykam się w tajemniczym urażonym milczeniu i nadąsaniu.

6. Wdzieram się wścibsko i natrętnie w przyczyny „czarnego dnia” powodując pogłębienie depresji współmałżonka.

7. Odrzucam uparcie i opryskliwie gesty pojednania, pomocy, czułości i po konflikcie noszę długo urazę w sercu, zamiast samemu dążyć do pogodzenia.

8. W sprzeczce za wszelką cenę dążę, do wykazania swojej racji i wyższości pod względem inteligencji, wykształcenia, pochodzenia.

9. Nie interesuję się pracą zawodową i sukcesami współmałżonka.

10. Nie dbam o wspólne interesy, sprawy, odwiedziny, wczasy.

11. Przypominam i wypominam grzechy z przeszłości, niedotrzymane dawno obietnice.

12. Chwalę dosadnie inne żony i mężów wobec współmałżonka.


Żony i mężowie - wzajemne poddanie

Mężom i żonom ap. Paweł daje jedną z najwspanialszych rad w całej Biblii, mówiąc, aby „ulegali jedni drugim w miłości Chrystusowej” /Ef. 5,21/. W ten sposób umieszcza on małżeństwo w najbardziej wzniosłym kontekście: szacunku i oddania Chrystusowi. Stwierdza on, że podstawą szczęśliwego małżeństwa jest wzajemne poddanie sobie męża i żony.

Więcej… [Małżeństwo, rodzina, miłość]
 
Rodzina w życiu dziecka Drukuj Email
Autor: Czesław Bassara   
czwartek, 10 kwietnia 2014 14:10

Biblia przedstawia szereg rodzin. Obraz niektórych z nich jest pozytywny, innych - negatywny. W pewnych rodzinach Bogu okazywano szacunek i cześć, w innych tego zabrakło. Niektóre rodziny miały solidny fundament, inne zadowoliły się tylko ambicją przeżycia.

W domu Abrahama i Sary do życia został przygotowany Izaak. W domu Amrama i Jochebed zostało wychowane rodzeństwo: Mojżesz, Aaron i Miriam. Elkana i Anna mieli przywilej wychowania Samuela. Trudno nam przecenić znaczenie takich rodzin.

Nawet dla naszego Pana, Jezusa Chrystusa, został przygotowany dom. Józef i Maria mieli to szczęście towarzyszyć Jezusowi w rozwoju. Jezus wychowywał się w atmosferze pobożnego domu. Bóg zajmował w tym wychowaniu pierwsze miejsce.

Czym powinien charakteryzować się pobożny dom chrześcijański? Dlaczego taki dom może wywrzeć nie zatarte wrażenie na dziecku? Co trzeba robić, aby mój dom nie był tylko mieszkaniem, gdzie kilka osób żyje obok siebie pod jednym dachem, ale aby tętnił atmosferą nieba? 

Więcej… [Rodzina w życiu dziecka]
 
Zgorzel błędnej nauki Drukuj Email
Autor: Marian Biernacki   
niedziela, 06 kwietnia 2014 00:00

Niebezpieczeństwo złej, fałszywej nauki tkwi między innymi w tym, że jest ona łudząco podobna do prawdziwej. Prawdziwi chrześcijanie zasadniczo są przed nią zabezpieczeni, ponieważ są napełnieni Duchem Świętym i stale uświęcają swoje życie trwając w duchowym oddzieleniu od świata. To pozwala im na bieżąco badać ducha tego, co do nich dociera. Czy to, co słyszymy, jest z Boga? Czy jest zgodne z duchem ewangelii Chrystusowej?

Pismo Święte poucza, że złe, błędna nauka szerzy się jak zgorzel.  Staraj się usilnie o to, abyś mógł stanąć przed Bogiem jako wypróbowany i nienaganny pracownik, który wykłada należycie słowo prawdy. A pospolitej, pustej mowy unikaj, bo ci, którzy się nią posługują, będą się pogrążali w coraz większą bezbożność, a nauka ich szerzyć się będzie jak zgorzel; do nich należy Hymeneusz i Filetos, którzy z drogi prawdy zboczyli [2Tm 2,15-18]. Jak zgorzel, inaczej gangrena, szerzy się w ludzkim organizmie?  Zagadnięty o zgorzel wujek Google daje nam przynajmniej dwie ważne informacje.

Więcej… [Zgorzel błędnej nauki]
 
Rozdawaj swój chleb w obfitości Drukuj Email
Autor: Paulina Cieplik   
piątek, 04 kwietnia 2014 17:13

Mimo, że wiem, że dawanie odnosi się do różnych sfer i aspektów życia, to jednak kiedy myślę o dawaniu to przede wszystkim przychodzą mi do głowy środki finansowe. Ostatnio jednak Pan Bóg tak praktycznie uczy mnie, że „Rozdawaj swój chleb w obfitości, a po wielu dniach odnajdziesz go”(Kaz. Sal. 11:1) może nie mieć nic wspólnego z pieniędzmi i materialnymi rzeczami, które mam. Dawanie, w swoimi założeniu, polega na ofiarowywaniu, bez oczekiwania zwrotu. Jeżeli liczymy, że dostaniemy coś w zamian to jest to zaledwie wymiana lub pożyczka. Dawanie nie ogranicza się tylko do fizycznych przedmiotów, które możemy komuś ofiarować takich jak jedzenie czy pieniądze. Możemy dać komuś nasz czas, poświęcić uwagę lub podzielić się umiejętnościami. To właśnie tak prawdziwie ostatnio odkrywam.

Zdarza mi się udzielać prywatnych lekcji angielskiego, kiedy więc na początku roku szkolnego jeden z chłopaków z młodzieży w moim kościele poprosił mnie, czy mogłabym pomóc mu zrozumieć jakiś materiał zgodziłam się. Później jeszcze kilka razy przychodził do mnie z jakimiś trudniejszymi zadaniami czy zagadnieniami. Nie traktowałam tego, jako coś wielkiego, po prostu koleżeńska pomoc. Nic takiego, skoro umiałam to zrobić, to dlaczego miałabym tego nie zrobić? Zupełnie zaskoczyło mnie więc, kiedy ostatnio gdy zaczęłam remontować sobie mieszkanie zadzwonił do mnie i zaoferował swoją pomoc. Uczy się w szkole o profilu budowlanym, więc postanowił, że tym razem to on pomoże mi.

Kiedy się nad tym zastanawiałam to przyszedł mi do głowy właśnie ten werset z księgi Kaznodziei Salomona. Uświadomiłam sobie, że to co robiłam też było formą dawania. Poświęciłam swój czas i umiejętności nie oczekując rewanżu. Pan Bóg natomiast w cudowny sposób przyznał się do tego i sprawił, że to co zrobiłam powróciło do mnie i stało się błogosławieństwem zarówno dla mnie jak i dla osoby, która tym razem obdarowała mnie.

Mogę więc szczerze powtórzyć za Salomonem: „Rozdawaj swój chleb w obfitości, a po wielu dniach odnajdziesz go”! Środki finansowe nie są jedynymi „darami”, które możemy komuś ofiarować!

Są ludzie, którzy myślą, że nie otrzymują
zupełnie nic od Boga
Ich wiara chwieje się
Kiedy nie widzą efektów, szybko upadają

Jednak nie rezygnuj i żyj dalej
tak, by podobać się Bogu
Nie zniechęcaj się i dalej dawaj
Wkrótce powróci to do ciebie

Dalej posyłaj swój chleb po wodzie
Wkrótce powróci do ciebie na każdej fali
Dalej posyłaj swój chleb po wodzie
Wkrótce powróci do ciebie na każdej fali
Miarą dobrą, natłoczoną, potrzęsioną i przepełnioną
Wkrótce powróci to do ciebie na każdej fali

Więcej… [Rozdawaj swój chleb w obfitości]
 
Gdyby wrócił się mój czas, to bym... Drukuj Email
Autor: Czesław Bassara   
wtorek, 01 kwietnia 2014 15:13

„A wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy” (Hbr 11:1)

Co mają wspólnego Abel, Enoch, Noe, Abraham, Sara, Izaak, Jakub, Józef, Mojżesz, Rachab, Gedeon, Barak, Samson, Jefte, Dawid i Samuel? Jakiej lekcji mogą nam udzielić?

Życie to ryzyko! To ryzyko wiary!

Ktoś przeprowadził ankietą w grupie starszych ludzi. Zapytano ich, co zrobiliby inaczej, gdyby mogli swoje życie zacząć od nowa? Dwie najczęstsze odpowiedzi brzmiały:

1. Podjęlibyśmy więcej ryzyka w swoim życiu.

2. Poświęcilibyśmy więcej czasu na przemyślenie swojego sposobu życia.

Podjęlibyśmy więcej ryzyka w swoim życiu!

Pod koniec życia wielu ludzi żałuje przeoczonych sposobności albo decyzji, których nie podjęli z powodu zawartego w nich ryzyka. Większość z nas woli żyć na bezpiecznym gruncie i stara się unikać ryzyka z następujących powodów.

Podjęcie ryzyka wiąże się z niepewnością

Jeśli coś oznacza dla nas ryzyko, trzeba wpierw się upewnić, czy istnieje coś, co jest tego ryzyka warte. Przykładowo, rozpoczęcie interesu może zakończyć się fiaskiem, poproszenie dziewczyny o rękę może oznaczać odrzucenie i wstyd. Lęk przed stratą często powstrzymuje nas od podjęcia ryzyka. W 2 Księdze Mojżeszowej czytamy o tym, że Egipcjanie przestraszyli się przyrostu naturalnego Hebrajczyków. Zarządzili więc, aby każdy hebrajski chłopiec został zabity. Właśnie wtedy urodził się chłopczyk, któremu potem nadano imię Mojżesz! Mama Mojżesza podjęła ryzyko wiary. Robiła, co mogła, ale nadszedł moment, kiedy spuściła koszyk na wody Nilu i cofnęła swoje ręce. Cała reszta znalazła się w rękach Boga. Pomimo najlepszej nadziei, planowania i modlitw, rdzina ta musiała mieć obawy. Czy dzieciątko przeżyje? To było ryzyko wiary!

Więcej… [Gdyby wrócił się mój czas, to bym...]
 
Historia Fanny Crosby Drukuj Email
poniedziałek, 31 marca 2014 14:57

W nawiązaniu do pieśni, która była inspiracją poniższego kazania, ilustracji muzycznej i konkursu prezentujemy bardzo ciekawy film o autorce pieśni - Fanny Crosby.

Zobacz  również

 
Ujmij mą dłoń - ilustracja muzyczna Drukuj Email
poniedziałek, 31 marca 2014 11:52

Z przyjemnością zamieszczamy ilustrację muzyczna do powyżej zamieszczonego kazania br. Piotra Karela pt."Ujmij mą dłoń",  który w swojej usłudze nawiązuje do tego pięknego hymnu Fanny Crosby.

Angielski tekst i zapis nutowy oraz fragment oryginalnej melodii w mp3 znajdziesz tutaj

 
<< pierwsza < poprzednia 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 następna > ostatnia >>

Strona 85 z 94