Oczy, które zbliżają lub oddalają od Boga Drukuj Email
Autor: Roman Jawdyk   
niedziela, 25 maja 2014 02:00

Oczy. W nich odczytuje się w jakim stanie emocjonalnym jest człowiek. Mówią o ludzkich priorytetach. Są też świadectwem naszego celu życia. Są obrazem duszy.

Pan Jezus określił rolę i znaczenie oczu w naszym życiu, co ewangelista Łukasz ujął w następujący sposób:  Świecą ciała jest oko twoje. Jeśli oko twoje jest zdrowe, i całe ciało twoje jest jasne. A jeśli jest chore, i ciało twoje jest ciemne. Bacz więc, by światło, które jest w tobie, nie było ciemnością.  Jeśli więc całe ciało twoje jest jasne i nie ma w nim cząstki ciemnej, będzie całe jasne, jak gdyby świeca oświeciła cię swym blaskiem  (Łuk. 11,34-36).

Co jest ciekawe, Biblia bardzo dużo uwagi poświęca tematowi Bożych oczu ale daje też wiele cennych wskazówek dla naszych oczu.

Więcej… [Oczy, które zbliżają lub oddalają od Boga]
 
Prawda trwa na wieki Drukuj Email
Autor: Waldemar Świątkowski   
sobota, 24 maja 2014 20:20

Smutny obraz świadczący o kryzysie kościoła: coraz mniej ludzi na nabożeństwach (często pozostawia się tylko nabożeństwa niedzielne), dramaty rodzinne (rozwody), młodzież uciekająca do świata, wewnętrzne kłótnie, rozłamy, niedojrzali przywódcy czyniący więcej szkody niż pożytku, wierni żyjący wciąż „starym” życiem, goniący za mamoną i nie mający czasu dla Boga. Do tego dochodzą fałszywe nauki i zwiedzenia oraz szokujące praktyki.

Przywódcy - żądni sukcesu, zabiegani, nad miarę aktywni, biorący coraz to nowsze wizje: jak zbudować kościół, w jaki sposób ewangelizować, jak rozwijać kościół...

I zebrani wokół nich ludzie - coraz bardziej zdezorientowani, zagubieni, sfrustrowani, rozczarowani...

Jedziesz na konferencję przywódców a tam jak z rękawa sypią się nowe, rewelacyjne pomysły: na ewangelizację... na życie... na rozwój... Programy, szkolenia, wizje - jak ściągnąć ludzi do kościoła... i... jak ich tam zatrzymać!

I ani słowa o Jezusie! No, może tyle, że On powinien przyklasnąć naszym pomysłom, bo przecież są takie trafione!

Więcej… [Prawda trwa na wieki]
 
Kobieta u stóp Jezusa Drukuj Email
Autor: Anna Kwiecień   
czwartek, 22 maja 2014 16:16

Weszła cicho do pomieszczenia. Choć starała się nie zwracać na siebie uwagi, jej wejście musiało wywołać niemałe poruszenie wśród zebranych. Może serce biło jej mocniej ze strachu czy zaraz ktoś nie wyrzuci jej z tego poważanego domu, a może nie myślała o niczym innym jak tylko o tym, co chciała uczynić…

Stanęła z tyłu u nóg Jezusa, zapłakała, i zaczęła łzami zlewać nogi jego, i włosami swojej głowy wycierać, a całując jego stopy, namaszczała je olejkiem. Łuk 7:38

Była znaną w mieście grzesznicą. Przyniosła ze sobą alabastrowy słoik olejku(1). Wszyscy obecni w pomieszczeniu musieli patrzeć z oburzeniem na sceną rozgrywającą się przed ich oczami: „To grzesznica! Jak Jezus może pozwolić, by go dotykała!” Być może inni z ironią obserwowali jak rozbija słoiczek i namaszcza Chrystusowe stopy „Tak, taka nierządnica nie ma co liczyć na to, że jakiś porządny człowiek weźmie ją za żonę i zapewni bezpieczeństwo, ochronę, troskę… jej alabastrowy słoik na nic by się nie przydał. Dobrze, niech choć namaści stopy tego Nauczyciela…” Jednak Jezus postrzegał całą sytuację z innej perspektywy niż zebrani w domu faryzeusza. Wydaje mi się, że patrząc na kobietę widział inna scenę, scenę tragiczną, która rozegrała się kilka tysięcy lat wcześniej.

Więcej… [Kobieta u stóp Jezusa]
 
W obliczu ubóstwa Drukuj Email
Autor: Marian Biernacki   
niedziela, 18 maja 2014 00:00

W  tych dniach czytam interesującą książkę D. A.  Carsona pt.  Jak długo, Panie?  Ponieważ Centrum Chrześcijańskie NOWE ŻYCIE rozpoczyna działalność w uboższych rejonach Gdańska, postanowiłem przybliżyć streszczenie jednego z jej rozdziałów, traktujący o ubóstwie.

Zacznijmy od przypomnienia mądrej i przenikliwej modlitwy Agura z Księgi Przypowieści Salomona: Nie nawiedź mnie ubóstwem ani nie obdarz bogactwem, daj mi spożywać chleb według mojej potrzeby, abym, będąc syty, nie zaparł się ciebie i nie rzekł: Któż jest Pan? Albo, abym z nędzy nie zaczął kraść i nie znieważył imienia mojego Boga [Prz 30,8-9].  Pismo Święte nie gloryfikuje ubóstwa. Bywa ono wychwalane przez pseudo-pobożnych osobników, natomiast ludzie Biblii opowiadają się za umiarkowanym dostatkiem. Ubóstwo rodzi w nas raczej negatywne odczucia, a zwłaszcza niektóre jego rodzaje.

Właśnie. Możemy wyróżnić co najmniej sześć rodzajów ubóstwa, o jakich wspomina Pismo Święte.
Po pierwsze, ubóstwo sytuacyjne.  Dochodzi do niego na skutek zbiegu nieszczęśliwych okoliczności. Może się zdarzyć np., że osoba utrzymująca rodzinę zapadnie na poważną i nieuleczalną chorobę. Możliwe iż długotrwałe susze pozbawią kogoś środków do życia.  W upadłym świecie zawsze będą ludzie, którzy popadli w ubóstwo w rezultacie tragicznych wydarzeń. Jak chrześcijanie powinni zareagować, kiedy zetkną się z takim ubóstwem? Nie ma wątpliwości, że w takich okolicznościach winniśmy w miarę możliwości okazać niezbędną pomoc. Gdyż nie braknie ubogich na tej ziemi -  mówi Bóg - i dlatego nakazuję ci: W ziemi swojej otwieraj szczodrze swoją rękę przed swoim bratem, przed nędzarzem i biedakiem [5Mo 15,11].

Więcej… [W obliczu ubóstwa]
 
Europejskie znudzenie normalnością Drukuj Email
Autor: Bartosz Sokół   
wtorek, 13 maja 2014 08:26

Wyniki tegorocznej Eurowizji (2014) prowokują znów do przemyśleń na temat dynamicznych przemian kulturowych, granic tolerancji i europejskiego znudzenia normalnością.

Zdecydowany tryumf “kobiety z brodą” stanowi kolejny dowód na wzrastające zainteresowanie innością, odmiennością i łamaniem dotychczasowych schematów moralnych. Choć niewątpliwie wyniki głosowania trudno uznać za reprezentatywne dla wszystkich mieszkańców Europy, to mimo wszystko warto zapytać: dlaczego normalność staje się nudna i nieatrakcyjna?

Znak nadziei, źródło zmysłowej rozkoszy czy użyteczny papier?

Przenieśmy się myślami na front. Jeden z żołnierzy otrzymał kilka miesięcy temu list z dużym, wyraźnym zdjęciem pięknej kobiety. Początkowo wyciągał każdego wieczoru fotografię i ostrożnie trzymał ją w dłoni jako widzialny znak innego, lepszego świata. Troskliwie dotykał kruchego papieru i podziwiał piękno odbite na fotograficznej kliszy. Dbał o ten skrawek papieru jak o najcenniejszy skarb, chroniąc przed deszczem, wiatrem i piaskiem.

Więcej… [Europejskie znudzenie normalnością]
 
Manasses – Bóg daje zapomnienie Drukuj Email
Autor: Piotr Karel   
piątek, 09 maja 2014 22:02

Urodził się w rodzinie Jakuba, zwanego Izraelem, jako przedostatnie 11 dziecko.

Z przekazów biblijnych możemy się jedynie domyślać, dlaczego był tak faworyzowany przez swego ojca. Był bowiem pierwszym dzieckiem umiłowanej żony Jakuba, Racheli, za którą służył jej ojcu Labanowi. Inne żony Jakuba rodziły mu kolejnych synów, ale Racheli Pan zamknął łono. Z tego powodu Rachela bardzo cierpiała i była wyszydzana przez swoją siostrę Leę i inne nałożnice. Jakaż była radość gdy Rachela wreszcie poczęła, a potem urodziła syna, któremu Jakub nadał imię: Józef (Jahwe dodał syna).

Jakub faktycznie traktował go jako dodanego przez Boga syna, miłował Jozefa bardziej niż innych i wyróżniał go wśród swoich synów.

To faworyzowanie Jozefa z kolei wzbudziło nienawiść i zazdrość pozostałych braci. Szczerze mówiąc mieli powody, by zazdrosnym okiem patrzeć na swego brata. Mieli powody, by go znienawidzić.

Jozef jako najmłodszy syn, który urodził się na starość Jakubowi był przez niego otwarcie faworyzowany. Biblia powiada: że: „ Izraele kochał Józefa najbardziej ze wszystkich synów swoich, ponieważ urodził mu się na starość” ( 37,3)

To jemu właśnie Jakub sprawił odświętną długa szatę z rękawami, która kłuła w oczy pozostałych braci. Oni musieli ciężko pracować, Jozef natomiast traktowany był ulgowo.

Miał ponadto brzydką wadę. Donosił ojcu, na swoich braci ilekroć coś złego o nimi mówili. Któż z nas lubi donosicieli, szpicli, kapusiów?

Więcej… [Manasses – Bóg daje zapomnienie]
 
Niezwykły gość Drukuj Email
Autor: Boryczka Robert   
czwartek, 08 maja 2014 00:00

Zadzwonił telefon. Podniosłem słuchawkę. Telefonował jakiś człowiek. Nie bardzo rozumiałem, o co chodzi. Dostał numer mojego telefonu od kogoś z Polski. Mówił dziwną mieszaniną polskiego, rosyjskiego i ukraińskiego. Dzwonił z miasta Szachty, położonego jakieś 75 km od Rostowa. W końcu zorientowałem się, że chciałby się ze mną spotkać, najchętniej już następnego dnia. Nie wiedziałem jednak, w jakim celu. Niezbyt chętnie zgodziłem się na spotkanie za dwa dni, w sobotę o godz. 13:00. Chciał, abym wyszedł po niego na dworzec autobusowy. Powiedziałem mu, że nie mogę i podałem mój adres.

W sobotę o jedenastej zadzwonił dzwonek do drzwi. Byłem umówiony z jednym ze studentów z mojej małej grupy studium biblijnego. Jednak, gdy otworzyłem drzwi, zobaczyłem za progiem nie studenta, a starszego człowieka.

Więcej… [Niezwykły gość]
 
Chrislam? Wierzyć się nie chce... Drukuj Email
Autor: Biernacki Marian   
czwartek, 01 maja 2014 17:00
Chrislam! Chrześcijanie i Muzułmanie – towarzysze wiary, bratnie dusze a teraz także współpracownicy! Tak w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej coraz częściej mówi się o jedności między obydwoma religiami.

 Nie tak dawno temu, wielce hołubiony w niektórych środowiskach Rick Warren, założyciel i pastor kalifornijskiego Saddleback Community Church, zwracając się do społeczności islamskiej Ameryki Północnej stwierdził, że muzułmanie i chrześcijanie muszą pracować razem aby przezwyciężyć stereotypy, promować pokój i wolność oraz rozwiązywać globalne problemy. "Zanim uściśniemy waszą dłoń, prosimy o przebaczenie Miłosiernego i całą społeczność muzułmańską na świecie" – powiedział Rick Warren do muzułmanów.
Więcej… [Chrislam? Wierzyć się nie chce...]
 
Nie będziesz miał bogów innych obok mnie Drukuj Email
Autor: Henryk Turkanik   
czwartek, 01 maja 2014 16:14

"Nie będziesz miał bogów innych obok mnie" (Ex 20,3)

Jako podstawowe i najważniejsze przykazanie Bóg postawił Izraelowi zakaz posiadania innych bogów. Bóg wiedział bowiem, że Izrael będzie znajdował się wśród pogańskich narodów, oddających cześć mnóstwu bałwanów, od religii egipskiej począwszy.

A. "PANU, BOGU TWEMU KŁANIAĆ SIĘ BĘDZIESZ I TYLKO JE­MU SŁUŻYĆ BĘDZIESZ" (Mt 4,10).

Wszechmocny Pan Bóg, Stwórca wszechświata, już na początku historii Bożego objawienia znał cały przebieg historii ludzkości. Wiedział również, że wszystkie narody, a wraz z nimi także Izrael, będą posiadać niezliczone mnóstwo bogów, którym będą oddawać cześć należną jedynie Bogu samemu. Dlatego też Pan Bóg w starotestamentowym objawieniu nie wykluczył istnienia innych bogów, natomiast od swego wybranego narodu wymagał i oczekiwał, aby tylko Jemu służył i pokłon oddawał.

B. POLITEIZM — HENOTEIZM — MONOTEIZM

Śledząc dzieje ludzkości od zarania, obserwujemy zjawisko istnienia wielu bogów. To zjawisko religioznawcy nazywają politeizmem. Politeizm (z jęz. greckiego: polis - liczny, i theos - bóg) jest religią uznającą wielobóstwo, wyrażającą istnienie i kult wielu bogów. Odmianą politeizmu jest henoteizm. Henoteizm (z gr. henos - jeden, i theos - bóg) jest szczególną postacią politeizmu (wielobóstwa) polegającą na tym, że przyjmuje się istnienie wielu bogów, ale jednemu z nich przypisuje się pozycję i stanowisko naczelne, i czyni go przedmiotem szczególnego kultu.

Czytaj więcej

 
Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył... Drukuj Email
Autor: Henryk Turkanik   
środa, 30 kwietnia 2014 00:00

„Nie będziesz czynił żadnej rzeźby, ani ładnego obrazu czegokolwiek, co jest na niebie w górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemię. Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja, Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą, a okazuję łaskę do tysiącznego pokolenia tym, którzy mnie miłują i przestrzegają moich przykazań" (Ex 20,4-6).

W I przykazaniu jest zakaz posiadania bałwanów, w II przykazaniu natomiast jest zawarty zakaz tworzenia i oddawania czci bałwanom.

Podczas, gdy I przykazanie ukazuje kto jest prawdziwym Bogiem, to II mówi, jak należy właściwie służyć prawdziwemu Bogu.

I przykazanie ukazywało podmiot najwyższej czci, II - zajmuje się sposobem jej wyrażenia.

Pan Jezus Chrystus odwołuje się do tego przykazania w czasie pokuszenia:

"Wtedy mu rzekł Jezus: idź precz, szatanie! albowiem napisano: Panu, Bogu twemu pokłon oddawać i jemu samemu służyć będziesz" (Mt 4,10; por. Deut 6,13). Tylko Panu Bogu należy się wszelka cześć i chwała, i uwielbienie.

Z powodu obszernego materiału związanego z tym przykazaniem omówimy jedynie dwa zagadnienia, a mianowicie: formy oddawania czci Bogu i grzechy przeciwko czci oddawanej Bogu.

Czytaj więcej

 
Dlaczego nie pisałem o kanonizacji? Drukuj Email
Autor: Marian Biernacki   
wtorek, 29 kwietnia 2014 16:33
Są sprawy, zjawiska i wydarzenia, którym warto poświęcać czas, podczas gdy na inne czasu szkoda. Na pewno nie należy żałować czasu na poznawanie Boga i sposobów Jego działania. Wielkie są dzieła Pana, godne badania przez wszystkich, którzy je kochają [Ps 111,2]. Synowie Izraela mieli obowiązek  poświęcania czasu na kult Jahwe. Gdy wkroczyli do Kanaanu, natknęli się na przebogatą religijność tamtejszych narodów. Czy Bóg pozwolił im na to, aby okazali zainteresowanie wierzeniom i obrzędom owych ludów? Lecz tak z nimi postąpicie: ołtarze ich zburzycie, pomniki ich potłuczecie, święte ich drzewa wytniecie i ich podobizny rzeźbione w ogniu spalicie. Gdyż ty jesteś świętym ludem Pana, Boga twego [5Mo 7,5-6].

Tak mówi Pan: Nie wdrażajcie się w zwyczaje narodów, nie lękajcie się znaków niebieskich, chociaż narody się ich lękają! Gdyż bóstwa ludów są marnością. Są dziełem rąk rzemieślnika pracującego dłutem w drzewie, ściętym w lesie, które przyozdabiają srebrem i złotem, umacniają gwoździami i młotami, aby się nie chwiało. Są jak straszak na polu ogórkowym, nie mówią, trzeba je nosić, bo nie mogą chodzić. Nie bójcie się ich, bo nie mogą szkodzić, lecz nie mogą też nic dobrego uczynić [Jr 10,2-5]. Nie godziło się, aby lud Boży marnował czas na poznawanie, opisywanie i dokumentowanie ludycznej religijności.

Nie warto i dzisiaj poświęcać czasu na coś, co ludzie powymyślali sobie o Bogu, pomijając naukę Pisma Świętego. Niechby tylko nie zabrakło nam czasu na poznawanie Pana Jezusa Chrystusa.
Więcej… [Dlaczego nie pisałem o kanonizacji?]
 
Biblia, a doktryny rzymskokatolickie Drukuj Email
Autor: Dariusz Suszek   
sobota, 26 kwietnia 2014 15:16

Zapraszamy do pobrania/wysłuchania wartościowych  wykładów   pt. "Biblia, a doktryny rzymskokatolickie"  wygłoszonych  przez  br. Dariusza Suszka w Suwałkach.

Można je odsłuchać również bezpośrednio ze strony naszego radia.

Słuchaj  cz.1

Słuchaj cz.2

Słuchaj cz.3

Słuchaj  cz.4

Poniżej umieszczamy również pliki .pdf, które są integralną częścią wykładów:

1.Biblia, a dodane doktryny.

2.Biblia, a objawienie.

Zobacz również

 
Pelikan na pustyni Drukuj Email
Autor: Czesław Budzyniak   
wtorek, 22 kwietnia 2014 12:38

Modlitwa utrapionego w duchu. (Ps 102:7-12   )

Jestem podobny do pelikana na pustyni, jestem jak sowa wśród ruin. Nie śpię i jęczę jak ptak samotny na dachu. Jadam popiół jak chleb a napój mój mieszam ze łzami. To z powodu gniewu Twego, gdyż podniosłeś mnie i strąciłeś. Dni moje są jak cień wydłużone a ja usycham jak trawa.

Na wstępie, słów kilka o znaczeniu wyrażenia: „utrapienie ducha”. Korzystając ze Słownika SJP znajdujemy tam takie wyrazy jak: „kłopoty, troska, udręka, niedola, smutek lub pogrążyć się w smutku. Przyczyną też utrapienia może być cierpienie fizyczne, czy psychiczne”.

Przeżywanie utrapienia ducha jest czasem trudnym i bolesnym. Jest ludzkim czasem, naszego bólu wewnętrznego i osamotnienia. Można tutaj oskarżać Boga, można też mieć żal i zadawać pytanie: „Jaką korzyść ma Pan Bóg z tego, że człowiek staje się niemym i przestaje wołać: «Boże mój, czemuś mnie opuścił». A jeśli nawet zdobędzie się na wołanie, to i tak nie zawsze ono będzie przyjęte.

Gdzieś tam na górze narad, gdzie spotykają się Synowie Boży, zapada decyzja o niejednym z nas, który dojrzał i czasami jest to decyzja: czas skierować na pustynną ścieżkę i dokonać próby sił! Wtedy wszystko staje się inne niż było dotąd. Analogiczny obraz przedstawiający to od początku do końca, mamy w księdze Joba. Przeżywając utrapienie ducha odnosisz wrażenie, że jesteś jak sowa wśród ruin, jak ptak samotny na dachu. Pojawia się żal, że byłeś podniesiony a teraz jesteś strącony i usychasz jak trawa. Oczekujesz odpowiedzi a jej nie ma, może ją otrzymasz, a może i nigdy nie otrzymasz...

Więcej… [Pelikan na pustyni]
 
Doskonała światynia Drukuj Email
Autor: Roman Jawdyk   
poniedziałek, 21 kwietnia 2014 14:25

Świątynia zawsze kojarzy się z miejscem społeczności, spotkania Boga z człowiekiem, miejscem kultu i duchowych doznań. Taką świątynią dla Adama był ogród Eden, gdzie doświadczał błogosławieństwa w codziennych odwiedzinach swego Boga. Nieposłuszeństwo Adama doprowadziło do utraty tych wspaniałych przeżyć. Został wyrzucony nie tylko z ogrodu Eden, ale utracił też świątynię.

Bóg, kierując się miłością do człowieka, postanowił w swojej wielkiej łasce stworzyć warunki i miejsce społeczności ze sobą. Tym razem to człowiek zgodnie z Bożą wizją miał zbudować i przygotować miejsce społeczności z Bogiem. Tak jak w Edenie nieposłuszeństwo doprowadziło do wygnania, tak teraz posłuszeństwo i ścisłe wykonanie zaleceń było podstawą do zamieszkania Bożej chwały w świątyni.

Więcej… [Doskonała światynia]
 
<< pierwsza < poprzednia 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 następna > ostatnia >>

Strona 84 z 94