Abyś poznał, jak bardzo cię kocham Drukuj Email
Autor: Jakub Michalak   
niedziela, 26 kwietnia 2015 01:00


Ile razy muszę udowadniać, jak bardzo cię kocham?

Na ile sposobów muszę pokazać ci moją miłość,

Ile razy muszę ratować cię z kłopotów,

Abyś poznał, jak bardzo cię kocham?

 

Czy nie obudziłem cię dziś rano,

Ubranego w prawy rozum?

Kiedy napotkałeś problem,

Czy nie wkroczyłem we właściwym czasie?

Gdy osłabłeś w podróży życia,

Mój anioł niósł cię,

Abyś poznał, jak bardzo cię kocham.

Więcej… [Abyś poznał, jak bardzo cię kocham]
 
Drogi przyjacielu.. Drukuj Email
niedziela, 26 kwietnia 2015 00:00

Piszę do Ciebie parę słów, żeby powiedzieć Ci jak bardzo Cię kocham.

Widziałem Cię wczoraj jak szedłeś z kolegami. Czekałem cały dzień w nadziei, że będziesz chciał także i ze mną porozmawiać.

Pod wieczór dałem Ci zachód słońca by zakończyć Twój dzień i chłodny powiew wiatru, by Cię orzeźwić i czekałem… Lecz Ty nie przyszedłeś.

Tak było mi przykro, ale kocham Cię nadal. Widziałem jak usnąłeś i chciałem dotknąć Twojego czoła.

Rozlałem więc światło księżyca na poduszkę i Twoją twarz. I znowu czekałem by z Tobą porozmawiać.

Tyle mam dla Ciebie prezentów, ale Ty obudziłeś się późno i nie oglądając się pobiegłeś do pracy.

Moje łzy były w deszczu…

Więcej… [Drogi przyjacielu..]
 
Przywrócić prawdziwy obraz Boga Ojca Drukuj Email
Autor: Marian Biernacki   
sobota, 25 kwietnia 2015 16:57

 
Strumienie na pustyni - 23 kwiecień Drukuj Email
Autor: L.B.Cowman   
czwartek, 23 kwietnia 2015 00:00

"Choćbym się znalazł w niedoli, Ty mnie zachowasz przy życiu” Ps. 138, 7

Wzywaliśmy Pana w dzień utrapienia. Prosiliśmy Go o pomoc, lecz wybawienie nie przyszło, wróg nie przestał uciskać. Walka wzmagała się i nasze utrapienie dochodziło do ostateczności. Czemu więc jeszcze trudzić Pana?

Gdy Marta powitała Pana słowami: „Panie, gdybyś tu był nie umarłby brat mój!”, Pan na te słowa bez nadziei, odpowiedział obietnicą: „Wstanie z martwych brat twój!” Podobnie, gdy nas dosięga pokuszenie, by pomyśleć tak jak Marta, że wybawienie nadeszło za późno, On wychodzi nam naprzeciw z obietnicą Swego Słowa. Choćby i opóźniała się odpowiedź na modlitwę, a doświadczenie trwało dalej, On nie zawiedzie naszych oczekiwań, nie opuści nas. Ta pozornie smutna chwila staje się momentem, w którym Pan ożywia naszą duszę.

Więcej… [Strumienie na pustyni - 23 kwiecień]
 
Klejnoty obietnic Bożych - 22 kwiecień Drukuj Email
Autor: C. H. Spurgeon   
środa, 22 kwietnia 2015 17:33

Pan otwiera oczy ślepych; Pan podnosi upadłych; Pan miłuje sprawiedliwych. (Psalm 146, 8)

Jeśli jestem przygnębiony, to Słowo Pańskie podniesie mnie na duchu. To Jego sposób działania, Jego zwyczaj, Jego obietnica, Jego radość - podnosić zgnębionych. Czy mam poczucie grzechu i stąd pochodzi mój nastrój smutny? Przewidział i to Pan Jezus i dziełem Swoim chce przywieść mnie do pokoju. O, Panie, dla miłosierdzia Twego pokrzep mnie!

Może strapiła mnie śmierć osoby bliskiej, lub utrata mienia? Tu znowu mam Pocieszyciela. Jakże to dobrze dla nas, że trzecia Osoba Trójcy Świętej wzięła na siebie rolę Pocieszyciela. Duch Święty czyni to skutecznie, wziął bowiem na Siebie ten osobliwy obowiązek.

Wielu chrześcijan jest smutnych, których tylko Jezus może uwolnić od tej słabości, ale On potrafi i pragnie to uczynić. Podniesie nas ku zdrowiu, szczęściu, nadziei. Już to uczynił wielokrotnie, ale jeszcze chce powtarzać to dzieło Swojej dobroci. My, zgnębieni i smutni, będziemy pocieszeni, a zawstydzenie przypadnie tym, którzy z nas drwią. Jakiż to zaszczyt być pocieszanym przez Samego Pana! Warto być przygnębionym, aby doświadczyć Jego orzeźwiającej mocy: „Pan podnosi upadłych!”

 
Chcę widzieć Cię w życiu mym Drukuj Email
Autor: Kasia Kiklewicz   
wtorek, 21 kwietnia 2015 00:00

Wywyższenie Boga jako jedynego Pana i Zbawcy jest ostatecznym celem chrześcijańskiej wiary.

Jako Kościół Jezusa Chrystusa czekamy na dzień Jego powrotu na Ziemię, gdy zajmie należny sobie tron, a każde kolano zegnie się przed Nim. Wszelki grzech zostanie usunięty. Bożki, stworzone ludzkimi rękoma zostaną obrócone w pył. Każdy się dowie, że to Jahwe jest jedynym prawdziwym Bogiem i Stwórcą. Jednak do tego czasu żyjemy na Ziemi, na której Bóg wcale nie jest wywyższony. Zamiast Niego, ludzkość wywyższa pieniądze, władzę, wygodę i przyjemność. Wywyższa bogatych, wpływowych i wykształconych, utalentowanych i zabawnych. Lecz Bóg w swojej łasce wybrał Kościół, aby wywyższał Go pośród egocentrycznego społeczeństwa.

W jaki sposób ma się to wywyższenie dokonać? Czy przez pieśni, śpiewane na nabożeństwach? Czy może przez usilne ogłaszanie Bożego panowania? Gdy coś jest wywyższone (wyróżnione, wyeksponowane, uznane za wartościowe), to przyciąga uwagę i sprawia, że wszystko, co znajduje się w pobliżu, staje się niezauważalne. Góra pojawiająca się na horyzoncie sprawia, że nagle odwracamy oczy od pola maków. „Mona Lisa” przebywająca w galerii w pewnością odciągnie nas od oglądania pozostałych obrazów, choćby były one doskonałe.

Więcej… [Chcę widzieć Cię w życiu mym]
 
Zbrodniczy proceder Drukuj Email
Autor: Waldemar Świątkowski   
poniedziałek, 20 kwietnia 2015 16:48

Wzmiankę o takim procederze znalazłem w Księdze Ozeasza. Zaintrygowało mnie to tym bardziej, że mogłem być potencjalnym uczestnikiem tego procederu. Jaki to proceder? Okropny! Porównywalny z handlem żywym towarem, z zabójstwem, z... dzieciobójstwem, czytamy o nim w 9 rozdziale, 13 wiersz: Widziałem Efraima, jak czyni zwierzyną łowną swoich synów, Efraim wyprowadza swoich synów na rzeź.

To jest oczywiste, na co przeznaczona jest zwierzyna łowna - na śmierć! Słyszałem kiedyś o filmie, którego fabuła była wręcz przerażająca. Pewien zły człowiek porywał lub zwabiał ludzi po to, by ich potem wypuścić na swoją wielohektarową posiadłość i... polować na nich jak na zwierzynę. Przy udziale psów, helikoptera i czego tam jeszcze. Straszny los tych porywanych ludzi, którzy stawali się zwierzyną łowną. Ale w księdze Ozeasza nie mamy do czynienia ze zmyśloną fabułą, z kinem. To oczywista prawda! I o ile większa tragedia. Pomyśl tylko; to nie zły człowiek porywający obcych mu ludzi, lecz rodzice czyniący ze swoich dzieci zwierzynę łowną!?! Wprost przerażające i trudne do przyjęcia!! A Jednak... Warto zastanowić się, na czym polegał ten proces - tworzenie z własnych dzieci zwierzyny łownej. W wierszu 10 czytamy, że Izrael (Efraim) stał się ohydny, kiedy przyszedł do Baal Peor.

Więcej… [Zbrodniczy proceder]
 
Gdy ciebie otoczą cierpienia i smutki Drukuj Email
Autor: Justyna   
poniedziałek, 20 kwietnia 2015 15:38

Zapraszamy do wysłuchania  wymownego świadectwa  pt."Gdy ciebie otoczą cierpienia i smutki " opowiedzianego przez ś. Justynę podczas nabożeństwa niedzielnego w dniu 19.04.2015 r. w Zborze Kościoła Zielonoświątkowego w Nowej Soli przy ul.Wyspiańskiego 13.

Można je odsłuchać również bezpośrednio ze strony naszego radia.

Słuchaj 

 
Błogosławiony brak powiązań Drukuj Email
Autor: Marian Biernacki   
środa, 15 kwietnia 2015 12:03

Los człowieka często bywa dość ściśle uzależniony od jego powiązań. Spotyka nas albo dobro, albo zło, stosownie do tego, z kim wcześniej byliśmy związani. Ważne, żeby w porę to rozpoznać. Dla przykładu, związana z III Rzeszą część Gdańszczan w 1945 roku przekonała się na własnej skórze, jak bardzo w pewnym momencie mogą zaciążyć człowiekowi związki, które wcześniej zdawały się być bardzo korzystne.

Pod koniec księgi Objawienia św. Jana znajdujemy bardzo ważne proroctwo dotyczące upadku światowego systemu religijno-politycznego tj. odstępczego kościoła, nazywanego w Biblii Wielkim Babilonem. Powaga tego proroctwa dotyczy nie tylko zbliżającego się upadku samego Babilonu. Zapowiada ono również straszne rozczarowanie dla wszystkich ludzi z owym Wielkim Babilonem powiązanych.
Więcej… [Błogosławiony brak powiązań]
 
Zapomniana wartość krzyża Drukuj Email
Autor: Anna Kwiecień   
wtorek, 14 kwietnia 2015 14:44

Żyjemy w kraju, w którym na każdym wiejskim rozdrożu znajduje się kapliczka z krzyżem, w którym krzyże wiszą w mieszkaniach prywatnych i instytucjach publicznych. Czy zdajemy sobie z tego sprawę, czy nie - opatrzyliśmy się z ich widokiem. Mało tego, niektórzy z nas nawet przyzwyczaili się do przesłania, jakiego krzyż jest symbolem. 

 Wiemy, że Jezus umarł za nasze grzechy, jednak… Czasami, choć sami przed sobą się do tego nie przyznajemy, w naszej głowie pojawia się myśl „Przecież ja wcale takich wielkich grzechów nie popełniłem/łam…” i nie doceniamy znaczenia śmierci Chrystusa. Przyglądając się pokoleniu młodych chrześcijan wychowywanych w domach, w których od najmłodszych lat opowiadano im historie biblijne, chroniono przed wszelkimi szkodliwymi wpływami, tak często widzę ludzi, którzy nie doceniają łaski zaistniałej dzięki przez śmierci Chrystusa, którzy po prostu wpasowali chrześcijaństwo do swojego życia – zamiast zupełnie zbudować je na Chrystusie i wokół Niego. Często zastanawiam się, dlaczego tak się dzieje. Przyczyn wydaje się być wiele. Być może kiedyś, w bliższej lub dalszej przyszłości, uda mi się więcej o tym napisać. Dziś chciałabym tylko zacytować Johna Pipera, który – według mnie trafnie – napisał o jednym z powodów:

Więcej… [Zapomniana wartość krzyża]
 
Objawy "duchowego Parkinsona" Drukuj Email
Autor: Marian Biernacki   
sobota, 11 kwietnia 2015 22:50

 
Okrutna masakra i piękne obietnice Drukuj Email
Autor: Bartosz Sokół   
sobota, 11 kwietnia 2015 20:11

Myślę o 150 kenijskich studentach zabitych przez terrorystyczne ugrupowanie Al-Szabab i o przedziwnej obietnicy Chrystusa. Powiedział pewnego razu: “będą was wydawać i rodzice, i bracia, i krewni, i przyjaciele, i zabijać niektórych z was, i będziecie znienawidzeni przez wszystkich dla imienia mego, lecz i włos z głowy waszej nie zginie.” (Łuk 21,16-18)

Nawet włos z ich głowy nie zginie

Jezus powiedział: będą zabijać niektórych z was. Wiedział o kenijskich studentach, o strasznym dniu 2 kwietnia 2015 roku. Wiedział o granatach, egzekucjach z zimną krwią i śmiertelnie niebezpiecznych wyznaniach wiary. Wiedział o przerażeniu i zaufaniu, o modlitwach i okrzykach strachu. O gorącym jak rozżarzona stal cierpieniu najbliższych i chłodnej obojętności świata. Widział bezładnie porozrzucane stosy ciał dobrze zapowiadających się młodych ludzi, komentując krajobraz śmierci słowami, które wydają się wynosić rzeczywistość na mistrzowski poziom absurdu: nawet włos z głowy ich nie zginie! Jak to? Czy nie stracili permanentnie nie tylko włosów, ale i ostatnich oddechów?

Więcej… [Okrutna masakra i piękne obietnice]
 
Cena za bycie chrześcijaninem Drukuj Email
Autor: Nelson Bell   
środa, 08 kwietnia 2015 15:23

Być chrześcijaninem kosztuje. Zbawienie otrzymujemy darmo, kupione dla nas za cenę krwi Syna Bożego przelaną na Golgocie (Ef. 2:8). Prawdziwy chrześcijanin wie, że jeśli będzie żyć tak, jak Chrystus tego od niego oczekuje, będzie go to drogo kosztowało. Jezus powiedział: „Jeśli kto chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie i weźmie krzyż swój i niech idzie za mną” (Mat. 16:24). My często nie chcemy zapłacić tej ceny.

Więcej… [Cena za bycie chrześcijaninem]
 
Zwolnij ! Drukuj Email
Autor: Mariusz Muszczyński   
środa, 08 kwietnia 2015 11:16

Serdecznie zapraszamy do pobrania/wysłuchania zamieszczonego na naszym serwerze ftp  folder Mariusz Muszczyński  kazania   pt. ”Zwolnij !".

Można je odsłuchać również bezpośrednio ze strony naszego radia.

Słuchaj  

 
<< pierwsza < poprzednia 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 następna > ostatnia >>

Strona 138 z 159