Będę podążał za Chrystusem Drukuj Email
Autor: Paulina Cieplik   
niedziela, 23 marca 2014 00:00

Jezus powiedział: Pójdź za mną, inaczej mówiąc – naśladuj mnie.

Czy mogę jednak postępować tak samo jak ktoś, jeżeli go nie znam? Jeżeli nie wiem jak się zachowywał?

Pojawia się więc pytanie: Czy znam Jezusa?

Zdarza się, że mówimy, że znamy kogoś, na przykład z telewizji. Ale czy naprawdę? Wiemy, jak wygląda, może nawet dzięki mediom poznaliśmy parę szczegółów z jego życia, mamy ogólną opinię, że jest sympatyczny, może hojny i bogaty. Tak naprawdę jednak wcale go nie znamy, nie wiemy jak zachowuje się w różnych sytuacjach, nie mamy z nim żadnej relacji.

Może masz wyrobioną opinię o Jezusie. Może wiele o Nim słyszałeś. Ale może znasz Go tylko
z opowieści innych ludzi?

Nie mogę opierać się na obrazie Jezusa, który przekazują mi inni. Jeżeli chcę Go naśladować, to sama muszę Go najpierw dobrze znać. Muszę poznać jakim jest naprawdę.

Jest na to tylko jeden sposób – poznawanie Jego Słowa. Pan Jezus poprzez Swoje Słowo pokazuje nam jaki jest naprawdę. Warto odkrywać Go każdego dnia!

Jeżeli chcesz więc naśladować Jezusa, to zacznij Go poznawać. Każdego dnia, nie tylko od święta, bierz do ręki swoją Biblię i odkrywaj Boży charakter.


Was dwunastu chodziło po tej ziemi razem
Ojciec był dla was wszystkich bratem
Nauczanie, które słyszeliście to Żywe Słowo
Znaki i cuda, które widzieliście

Był czas niesamowitej inspiracji
Był czas, kiedy nie rozumieliście
I kiedy On musiał odejść, a wy poczuliście się opuszczeni
To musiało być bardzo trudne, widzieć Jego plan

Kiedy myślę o tym jak przetrwaliście
Trwaliście mocno w obliczu prześladowań

Dlatego będę naśladował Jezusa, będę biegł w wyścigu
Staczał dobry bój, stojąc na wierze
Będę nosił imię Jezusa, dam Mu całe moje życie
Bez względu na koszty będę podążał za Chrystusem

Teraz nie muszę patrzeć gdzieś w historię
Jego głos przemawia w moim sercu dzisiaj
Jego Słowo jak płomień wypala cały mój wstyd
Jego życie jak jaśniejąca gwiazda wskazuje mi drogę

 
Wstąpić na górę Pana Drukuj Email
Autor: Budzyniak Czesław   
sobota, 22 marca 2014 00:00

Kto może wstąpić na górę Pana i stanąć na świętym Jego miejscu? (Ps 24:3) Kto może?

Oto odwieczne pytanie, które Pan Bóg włożył w serce człowieka, a wyrażone ustami Dawida. To pytanie nie może pozostać w sferze marzeń, to pytanie powinno się stać celem nadrzędnym. Aby ten cel osiągnąć, należy Bożemu wskazaniu, które za chwilę podam, podporządkować swoje życie.

Nie wiem czy znajdziemy w Biblii miejsce z bardziej przejrzystą instrukcją jak ta, którą zamierzam w dzisiejszym tekście omawiać. Jeśli zatem jest instrukcja, oznacza to, że cel jest możliwy do osiągnięcia. Mam też świadomość, że nie jestem w stanie przedstawić niczego nowego i nie jest to moim zamiarem. Wiemy bowiem, że czasem stare, dobrze nam znane wartości biblijne stają się jakoś dziwnie świeże i ukazują starą prawdę w nowej szacie. Ap. Jan (1 J 2:7) mówi: Nie podaję wam nowego przykazania, lecz przykazanie dawne, które mieliście od początku a przykazaniem tym dawnym jest to Słowo, które słyszeliście.

Więcej… [Wstąpić na górę Pana]
 
Wierność Drukuj Email
Autor: Anna Kwiecień   
wtorek, 11 marca 2014 00:00

Niebo było pokryte chmurami zapowiadającymi pierwszy wiosenny deszczyk. Kierując się intuicją, krążyłam nieznanymi mi dróżkami, by dotrzeć tam, gdzie jeszcze nie byłam. W pewnym momencie dostrzegłam znak, znak drogowy.

Nie drogowskaz, ale znak nakazu - znany jako „droga dla pieszych” - przedstawiający dorosłego kroczącego z dzieckiem za rękę. Przystanęłam i wpatrywałam się widząc w nim lustrzane odbicie rzeczywistości. Nie, nie było ze mną żadnego dziecka – to ja nim byłam, krocząca przez życie razem ze swoim Niebiańskim Ojcem.

Dwa życzenia

Prawie siedem lat temu, w dniu swojego chrztu, usłyszałam dwa cenne życzenia. Jedno z nich nasunęło mi się na myśl, kiedy patrzyłam na niebieski znak drogowy: „Pamiętajcie, Jezus nie obiecał wam, że wybuduje autostradę do nieba, ale obiecał coś ważniejszego - podczas waszej wędrówki będzie z wami i nigdy was nie opuści”. Drugie, już indywidualne, pragnę pamiętać aż do końca swoich dni: „Ania, pamiętaj ślubowałaś wierność Jezusowi - nie kościołowi, nie ludziom, ani nie swoim przekonaniom – tylko Jezusowi i Jemu masz być wierna”. Tak, moje chrześcijaństwo nie ma polegać na tym, że chodzę do tego konkretnego kościoła. Nie decyduje o tym fakt, że wyznaję tzw. chrześcijańskie wartości. Kierowanie się w życiu moimi własnymi przekonaniami – nawet tymi opartymi na Biblii – też nie jest równoznaczne z wiernością Chrystusowi.

Więcej… [Wierność]
 
Świadectwo dot. br. Mieczysława Suskiego - seniora Drukuj Email
Autor: Anita Pilch   
wtorek, 04 marca 2014 01:00

Zapraszamy do wysłuchania zamieszczonego na naszym serwerze ftp w folderze świadectwa  dot. br. Mieczysława Suskiego - seniora (1903-1963), opowiedziane przez br. Mariana Suskiego.

Można je odsłuchać również bezpośrednio z naszego radia.

Słuchaj 

Świadectwo zostało przygotowane i nagrane w styczniu 2014r. przez redaktor Anitę Pilch.

Zobacz również

 
Roztrwonione dobro Drukuj Email
Autor: Erich Sauer   
wtorek, 04 marca 2014 00:00

Wysoka jest ranga nowotestamentowego zbawienia, głęboki też może nastąpić upadek. Dlatego w zdrowym życiu wiary muszą być ze sobą powiązane radość i powaga, wdzięczność i odpowiedzialność, pewność i ufność ze świętą ostrożnością i rozwagą. Stąd też tak liczne ostrzeżenia Listu do Hebrajczyków. Do jednego z najpoważniejszych zaś należy wskazanie na Ezawa.

"Uważajcie, aby nic zjawił się jakiś rozpustnik czy bezbożnik, jak Ezaw, który za jedną potrawę sprzedał swoje pierworództwo. Wiecie bowiem, że i później, gdy chciał odziedziczyć błogosławieństwo, został odrzucony, nie było już dla niego możliwości nawrócenia, chociaż jej szukał ze łzami." (Hbr 12,15-17).

Ezaw był pierworodnym synem Izaaka. Wskazując na jego przywilej, postawę i w końcu jego los, autor Listu do Hebrajczyków ukazuje swoim czytelnikom ich uprzywilejowaną pozycję, ich odpowiedzialności i wynikające z tego niebezpieczeństwo. Na pierwszym planie jest tutaj ostrzeżenie, które swoją pełną wyrazu moc otrzymuje dopiero przez uświadomienie wysokiej pozycji, którą pierwotnie posiadał Ezaw.

To, co zgodnie z prawem Mojżesza obejmowało "prawo pierworodztwa", było bez wątpienia znane czytelnikom Listu do Hebrajczyków, jako rodowitym Izraelitom. W Nowym Testamencie historia ta zostaje użyta jako obraz ukazujący wysoką i pełną godności pozycję Kościoła Chrystusowego, jak i samego Chrystusa. W kontekście Hbr 12 posiadanie pełnego niebieskiego prawa pierworodztwa jest wprost nagrodą biegacza, który zwycięsko biegnąc na "bieżni wiary" osiąga cel.

Więcej… [Roztrwonione dobro]
 
Od ślepych uniesień na Majdanie, strzeż nas Panie Drukuj Email
Autor: Bartosz Sokół   
niedziela, 02 marca 2014 00:00

Ledwie ucichły strzały snajperów na ukraińskim Majdanie, ledwie krew przypadkowych bohaterów wsiąkła w kijowską ziemię, a już można stwierdzić, że wraz z każdą rozbieraną barykadą topnieje jak śnieg jedność opozycjonistów.

Wspólny wróg motywował, zakrywał swym potężnym cieniem polityczne pęknięcia w szeregach walczących i sprawiał, że bycie przeciwko czemuś stało się przez moment ważniejsze od bycia za czymś. Z tym większym zdumieniem spogląda się więc dziś na Witalija Kliczkę, unikającego jak ognia pytań o organizacje Prawego Sektora, z którymi dzielił przed momentem rewolucyjną scenę. Po raz kolejny stara, powstańcza prawda potwierdziła swą zasadność - łatwiej rzucać razem kamieniami w symbole istniejącego porządku niż połączyć się we wspólnym wysiłku zbudowania z tych kamieni lepszej rzeczywistości.

Każdy z nas bywa człowiekiem z Majdanu

Kościół zawsze posiadał w sobie igrające w powietrzu iskry niezadowolenia i słusznego pragnienia zmiany. Nie sądzę, aby kryło w tym coś niegodnego, wręcz przeciwnie! Chcemy żyć w takim Kościele, jaki według naszych najszczerszych i najgłębszych intuicji, byłby najbardziej chrystusowy. Dla jednych oznacza to przede wszystkim szczelniejsze domknięcie drzwi prawowierności, dla innych szersze otwarcie okien na świat. Wszyscy - mniej lub bardziej - modelujemy kościelną rzeczywistość według własnego zrozumienia chrześcijaństwa. Dlatego też, każdy z nas bywa człowiekiem z Majdanu. Każdy z nas ma swojego Janukowycza. Każdy z nas chce nowej Ukrainy. Nasze facebookowe tablice pełne są latających brukowych kostek i oddanej walki z berkutowcami. Zwalczamy fałszywych proroków, demaskujemy ekumenizm Festiwalu Nadziei i równamy z ziemią pomniki świeckich kompromisów liberalnego chrześcijaństwa. Ale nie tylko. Tuż obok rzucamy kamieniami w ołtarze uświęconej tradycji, zrywamy pajęczyny z odwiecznych obrazów chrześcijaństwa i wzywamy do odważnego przywitania nowego. Rewolucyjnemu zapałowi oddanych czcicieli przeszłości dorównuje niekiedy wyłącznie barykadowa gorliwość pionierów. Specjalizujemy się w zwiedzeniach, herezjach, błędnych naukach, fałszywych ścieżkach, religijnych mentalnościach i zgubnych tradycjach. I dopóki stoimy w jednym szeregu na Majdanie, śpiewając w podniosłej atmosferze pieśń zwycięstwa, wydaje się, że tak właśnie zmienia się losy narodów. Nic bardziej mylnego. Prawdziwa zmiana zaczyna się wtedy, gdy to jak było i jak jest przestaje mieć znaczenie, a w rozgrzanym powietrzu pojawia się niepokojące pytanie: jak być powinno?

Więcej… [Od ślepych uniesień na Majdanie, strzeż nas Panie]
 
Chcę powiedzieć tobie kim jest dla mnie Jezus Drukuj Email
sobota, 01 marca 2014 17:17

Pieśń w wykonaniu chóru Chrześcijańskiej Wspólnoty Zielonoświątkowej Zbór w Lubinie.

 
Wybieraj, co chcesz Drukuj Email
Autor: Świątkowski Waldemar   
środa, 26 lutego 2014 00:00

A jeśliby się wam wydawało, że źle jest służyć Panu, to wybierzcie sobie dzisiaj, komu będziecie służyć... (Joz. 24, 15a).

Współczesne chrześcijaństwo jest w dużej mierze komercyjne. Jest tak bardzo zaangażowane w pozyskiwanie ludzi dla Chrystusa, że w pogoni za coraz to nowymi formami dotarcia do słuchacza zatraciło swój szczególny, wyjątkowy charakter. Większości przywódców rozmaitych Kościołów przyświeca tylko jeden cel – pozyskanie nowych członków. O Kościołach, w których następuje liczebny wzrost, mówi się, że się rozwijają, że ich metody są godne naśladowania, a liderzy tych społeczności są postrzegani jako osoby charyzmatyczne i duchowe. Pozyskanie ludzi dla Chrystusa jakimkolwiek sposobem wydaje się tak oczywiste i bezdyskusyjne, że nie wahamy się iść na wszelkie ustępstwa, byle tylko „nie zrazić” człowieka do Ewangelii.

Więcej… [Wybieraj, co chcesz]
 
Świadectwo br. Mieczysława Suskiego - juniora Drukuj Email
Autor: Mieczysław Suski - junior   
wtorek, 25 lutego 2014 02:00

„Modliłem się do Pana, a On mnie wysłuchał…”

Zapraszamy do wysłuchania zamieszczonego na naszym serwerze ftp w folderze świadectwa spisanego przez śp. br. Mieczysława Suskiego - juniora (1928-2009), a czytanego przez br. Mariana Suskiego.

Można je odsłuchać również bezpośrednio z naszego radia.

Słuchaj 

Świadectwo zostało przygotowane i nagrane w styczniu 2014r. przez redaktor Anitę Pilch.

W kolejny wtorek zamieścimy świadectwo br. Mieczysława Suskiego - seniora.

Zobacz również

 
Zło dobrem zwyciężaj... Drukuj Email
Autor: Anna Kwiecień   
niedziela, 23 lutego 2014 00:00
Prawdopodobnie każde dziecko wychowane „na Biblii” wie, że całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości (2 Tym 3:16). Ta wiedza nie przeszkadzała mi jednak w odczuwaniu niechęci do pewnego wersetu: Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj (Rzym 12:21). Awersja do tych słów narodziła się w całkiem „naturalny sposób”. Otóż będąc jeszcze dziewczynką wydawało mi się, że najbardziej sprawiedliwą zasadą jest „oko za oko, ząb za ząb”, czyli jak ktoś tobie, tak ty jemu. Nie ma się czym chwalić, ale musze wyznać, że w na pozór grzecznej, spokojnej dziewczynce, drzemał całkiem mściwy „charakterek”. Otoczenie można było zmylić, ale nie własną mamę, która – kiedy złościłam się na kogoś i zastanawiałam, co mogę zrobić, żeby winowajca dostał zasłużoną nauczkę – ucinała mojej wywody jednym zdaniem: „Ania, zło dobrem zwyciężaj!”. Oj, jak ja nie znosiłam tego zdania! Wydawał mi się bardzo niesprawiedliwe. Oczywiście chciałam „słuchać Pana Boga” i „Mu się podobać”, więc czasami próbowałam postępować według tych słów, jednak zazwyczaj mój „charakterek” brał górę. Słowa zło dobrem zwyciężaj były dla mnie tylko ciężkim do wypełnienia nakazem, niedającym żadnej radości. Swoją drogą, nawet bardzo się zmuszając, nie byłam w stanie na stałe wprowadzić tej zasady w swoje życie. Nie była to moja zła wola, po prostu nie potrafiłam. Coś musiało się zmienić. Nie był to tylko mój wiek i sposób postrzegania świata – przede wszystkim musiało się zmienić moje wnętrze.
Więcej… [Zło dobrem zwyciężaj...]
 
Jakim mężem będzie twój chłopak? Drukuj Email
Autor: Rebecca VanDoodewaard   
piątek, 14 lutego 2014 00:00

Pewnego razu wraz z moim mężem spędzaliśmy czas z grupą młodzieży. Podczas posiłku naprzeciwko nas siedziała trójka dzieciaków: dwóch chłopaków i dziewczyna.

Jeden z chłopaków był maniakiem komputerowym w okularach. Drugi był studentem o nieco fajniejszych włosach, bez okularów. Oczywiście dziewczyna była z tym drugim. Ale podczas, gdy maniak komputerowy był zajęty służeniem wszystkim przy posiłku, wynosząc talerze i śmieci, student z powodu małego wypadku zezłościł się na dziewczynę i wylał czerwony sok na jej skórzany żakiet i białą koszulę. Wybrała nieodpowiedniego chłopaka i wydawało się, że sok nie zmienił jej zdania. Zapewne będzie tego żałować, jeśli ta relacja będzie trwała, a szczególnie, jeśli dojdzie do małżeństwa.

Więc wszystkie młode, niezamężne chrześcijanki, posłuchajcie: to, kogo poślubisz, ma znaczenie. Możesz myśleć, że sposób, w jaki on ciebie traktuje, nie jest taki zły. Ale po ślubie wcale nie będzie lepiej. Możesz myśleć, że on się zmieni. Jest to możliwe, ale w większości przypadków tak się nie dzieje. Możesz myśleć, że będziesz miała możliwość usłużyć mu i pomóc. Być może, ale jeśli nie udaje ci się to teraz, nie uda się również później, a ty sama znajdziesz się w zagrożeniu. Mąż powinien cię prowadzić i cenić, nie potrzebując twojej porady odnośnie podstawowych kwestii dotyczących osobowości czy zachowania. Dopóki ktoś zamężny nie będzie z tobą szczery, nie zrozumiesz, jak bardzo mąż wpłynie na całe twoje życie. Oprócz zbawienia nie ma drugiego zdarzenia, które by na tyle głęboko zmieniło tak wiele sfer twojego życia.

Więcej… [Jakim mężem będzie twój chłopak?]
 
Jaką żoną będzie twoja dziewczyna? Drukuj Email
Autor: William VanDoodewaard   
czwartek, 13 lutego 2014 00:00

Tak, jak kobieta powinna ostrożnie myśleć o potencjalnym mężu, ty powinieneś być ostrożny, jeśli chodzi o potencjalną żonę. Uważna ocena różnych obszarów ustrzeże cię przed życiem we frustracji. Teraz możesz myśleć, że ona jest śliczna, żartobliwa i miła dla ciebie. To nie wystarczy.

Jedna ciąża może zmienić figurę, obowiązki domowe mogą ujawnić lenistwo, a niezgoda w temacie finansów może obrócić ją przeciwko tobie. W kościołach jest tak wielu mężczyzn, którzy są zahamowani w swoich możliwościach i osiągnięciach, ponieważ rozproszyła ich ładna twarz, która teraz wydaje się przynosić więcej kłopotu niż rozkoszy. Tak, jak dziewczyna nie uświadamia sobie wpływu, jaki będzie miał na nią mąż, dopóki starsza kobieta nie będzie z nią szczera, tak i ty nie wyobrażasz sobie, jak ta atrakcyjna dziewczyna może wpłynąć na twoje życie, dopóki starszy mężczyzna nie będzie z tobą szczery. Małżeństwo wpłynie na prawie każdy obszar twojego życia. Gotowy?

Więcej… [Jaką żoną będzie twoja dziewczyna?]
 
Wystarczalność i ostateczność Pisma Świętego Drukuj Email
Autor: W.E. Vine   
piątek, 07 lutego 2014 02:00

Nierzadko spotykamy się z opinią, że Biblia nie była przewidziana, aby być kompletnym przewodnikiem w sprawach doktryny i praktyki chrześcijańskiej przez obecną erę. Niektórzy utrzymują, że chociaż Pismo Święte ma Boski początek i autorytet, nie było ono końcowym objawieniem, i że autorytet Kościoła miał być tym, który zapewni dodatkowe doktryny i przewodnictwo. Inni twierdzą, że prawdy zasadnicze dla pierwszych chrześcijan mogą nie być zasadnicze w zmienionych okolicznościach obecnych czasów - innymi słowy, że postęp cywilizacji uczynił nieaktualnymi wiele z nauki apostolskiej.

Otóż List Judy oświadcza, że wiara została „raz na zawsze przekazana świętym” (wiersz 3); „raz na zawsze” jest poprawnym tłumaczeniem, które spotykamy również w naszym przekładzie Biblii. Skoro wiara została przekazana „raz na zawsze”, jest oczywistym, że nie było Bożym zamiarem, aby przyjęte zostały do niej dodatki czy też modyfikacje. Wiara zawarta jest w Biblii tak, jak jest nam ona przekazana. Usiłować dodać coś do niej, albo dostosować ją ponownie, lub wydawać dodatkowe dekrety, tak jak gdyby były one poparte Bożym autorytetem, to znaczy kwestionować doskonałe dzieło Ducha Świętego i być winnym zarozumiałej bezbożności.

Więcej… [Wystarczalność i ostateczność Pisma Świętego]
 
Jedyny autorytet Drukuj Email
Autor: Maciej Maliszak   
piątek, 07 lutego 2014 00:00

Gdy byłem licealistą jeden z nauczycieli przeprowadzał z nami ankietę. W jej treści znajdowało sie pytanie, które sprawiło mi problem. Brzmiało: „Kto lub co, jest dla ciebie autorytetem?”. Zastanawiałem się kogo wpisać. Myślałem, mając w głowie zupełną pustkę. Niezręcznie mi było jednak nie odpowiedzieć na pytanie. Było to w roku 1991. Parę miesięcy wcześniej przebywał w Polsce Jan Paweł II więc wpadłem na pomysł, że to jego podam jako mój największy autorytet.

W czasie przerwy rozmawiałem z kolegami o ankiecie. Okazało się, że mieli ten sam problem co i ja i w identyczny sposób go rozwiązali.

Dzisiaj publicyści i socjologowie mówią, że nastąpił kryzys autorytetów. Ludzie nie mają wzorców do naśladowania. Brakuje zasad i praw moralnych, na których można oprzeć swoje życie.

Niestety również w Kościele widać narastający problem z autorytetami. Z mediów co jakiś czas docierają do nas informacje o upadkach ludzi, którzy byli wzorami dla innych. Co jakiś czas dowiadujemy o różnego rodzaju ekscesach seksualnych, aferach finansowych itp. Wielu ludzi słysząc takie informacje dochodzi do wniosku, że nikomu nie można zawierzyć. Część uważa, że skoro patologie wkraczają do Kościoła to należy opuścić jego szeregi. Dlaczego tak się dzieje?

Więcej… [Jedyny autorytet]
 
<< pierwsza < poprzednia 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 następna > ostatnia >>

Strona 104 z 112